"Nie może być tak, że jednym forsa kapie, a inni dostają figę z makiem"
29.12.2010
Pielorz postanowił skomentować sytuację na łamach "Sportu". - Najpierw zapytałem dyrektora klubu, Jana Muchę, dlaczego jestem pomijany przy wypłatach zaległości. Inni koledzy z drużyny dostają po tysiąc czy dwa tysiące złotych, a ja od kwietnia br. nie otrzymałem pełnej wypłaty. Raz dostałem tysiąc złotych, innym razem całe cztery tysiące. Ale po wystawieniu faktury okazało się, że ta suma nie wystarczy nawet na opłacenie podatków, więc de facto dołożyłem do interesu - złości 27-letni piłkarz.
- Tak dalej być nie może. Pan Mucha powiedział mi, że klubu nie stać na moje utrzymanie, to znaczy, że zarabiam za dużo. Dlatego chcą mnie korzystnie sprzedać i zarobić na moim transferze. Ciekawe, ile zażądają? Pięć milionów złotych? - pyta ironicznie i zapowiada, że po Nowym Roku stawi się w klubie, ale głównie po to, by zostawić wezwanie do zapłaty.
W planach ma także złożenie wniosku do PZPN o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. - Kilku kolegów już to zrobiło, teraz kolej na mnie. Nie może być tak, że jednym forsa kapie, a inni od miesięcy dostają figę z makiem. Jak się ma zobowiązania wobec zawodników, to trzeba je regulować, ale nie w ten sposób, że kilku z nas jest regularnie pomijanych - kręci głową.
- Tak dalej być nie może. Pan Mucha powiedział mi, że klubu nie stać na moje utrzymanie, to znaczy, że zarabiam za dużo. Dlatego chcą mnie korzystnie sprzedać i zarobić na moim transferze. Ciekawe, ile zażądają? Pięć milionów złotych? - pyta ironicznie i zapowiada, że po Nowym Roku stawi się w klubie, ale głównie po to, by zostawić wezwanie do zapłaty.
W planach ma także złożenie wniosku do PZPN o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. - Kilku kolegów już to zrobiło, teraz kolej na mnie. Nie może być tak, że jednym forsa kapie, a inni od miesięcy dostają figę z makiem. Jak się ma zobowiązania wobec zawodników, to trzeba je regulować, ale nie w ten sposób, że kilku z nas jest regularnie pomijanych - kręci głową.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku