"Nie mogę żyć bez piłki, ale przede wszystkim nie chcę zostać kaleką"
18.04.2009
To już przesądzone. Dariusz Dudek, były piłkarz GKS-u Katowice, Legii Warszawa, a ostatnio Odry Wodzisław, kończy karierę. - Nie chcę czekać na kolejny uraz i dopuścić do sytuacji, żeby moi dwaj synowie musieli się mną opiekować jak inwalidą i karmić przez rurkę - przyznaje sam zainteresowany. Skąd taka obawa? - W meczu z Ruchem Chorzów tak oberwałem w plecy, że wypadł mi dysk. Potem jeszcze dostałem dwa razy w pucharowych pojedynkach z Piastem Gliwice. Ból stawał się nie do zniesienia. Tak jakby ktoś widelcem wiercił mi w ciele - wyjaśnia.
34-latek przeszedł operację w Opolu. Teoretycznie mógłby niebawem wrócić do piłki. I wróci, ale już w zupełnie innej roli. - Czeka mnie kilka tygodni rehabilitacji. Do końca czerwca mam ważny kontrakt z Odrą. Jeszcze nie wiem, co dalej. Jedno jest pewne - nie wyobrażam sobie życia bez futbolu - podkreśla wychowanek Concordii Knurów.
Dudek, który ma za sobą doświadczenie pracy jako dyrektor do spraw marketingu Odry oraz papiery trenerskie, nie wyklucza podjęcia się zawodu szkoleniowca.
34-latek przeszedł operację w Opolu. Teoretycznie mógłby niebawem wrócić do piłki. I wróci, ale już w zupełnie innej roli. - Czeka mnie kilka tygodni rehabilitacji. Do końca czerwca mam ważny kontrakt z Odrą. Jeszcze nie wiem, co dalej. Jedno jest pewne - nie wyobrażam sobie życia bez futbolu - podkreśla wychowanek Concordii Knurów.
Dudek, który ma za sobą doświadczenie pracy jako dyrektor do spraw marketingu Odry oraz papiery trenerskie, nie wyklucza podjęcia się zawodu szkoleniowca.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów