"Nie mogę zapewnić, że Polonia będzie miała pierwszeństwo"

24.05.2013
- Wielu bramek na koncie nie mam, więc mogę powiedzieć, że ta z Grudziądza była moją najładniejszą - przyznaje Michał Płókarz, skrzydłowy Polonii. Sam jednak nie wie czy zostanie w Bytomiu.
Polonia, która notuje właśnie serię sześciu meczów bez porażki, po ostatnim spotkaniu mogła być jednak rozczarowana. Zawodnicy Jacka Trzeciaka stracili zwycięstwo w Grudziądzu w ostatniej minucie. - Trener starał się nas odbudować i pokazać błędy, nie ganić. Mówił, że nawet jak mecz się układa, trzeba grać do samego końca, nawet do 93. minuty. Wiele bramek na koncie nie mam, więc bez zastanowienia mogę powiedzieć, że to moja najładniejsza. Nawet się nad tym nie zastanawiałem, po prostu dostałem dobrą piłkę, a w polu karnym trzeba szybko reagować - mówi Płókarz.

Skrzydłowy Polonii sam nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie czy przed nami jego trzy ostatnie mecze w barwach bytomian. - Na razie kontrakt mam do czerwca, jednak nikt nie zaproponował mi nowego. Podoba mi się w Bytomiu, mam tutaj dziewczynę, jednak nie mogę być pewny, że zostanę. Nie mogę też zapewnić, że Polonia będzie miała pierwszeństwo w negocjacjach. Każdy chce się rozwijać, a jeżeli pojawi się konkretna propozycja, na pewno będę się nad nią zastanawiał - przyznaje.

Nie ukrywa jednak, że Polonii sporo zawdzięcza. - Obycie I-ligowe, pomimo że ostatnio gram głównie jako zmiennik. Każdy mecz dodaje mi pewności siebie. Ponadto dzięki trenerowi Trzeciakowi uczę się nowej pozycji. Wcześniej byłem nominalnym napastnikiem, trener zdecydował się mnie przesunąć na skrzydło, gdzie gra coraz bardziej mi pasuje. Nauka z tego pobytu zaprocentuje - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również