Nie ma mocnych na "Górala z Żywca"! Maddalone wytrzymał pięć rund

10.12.2010
- Polscy kibice staną się moimi fanami - zapowiadał Vinny Maddalone. I co z tego wyszło? Część jego sympatyków pewnie trzyma już kciuki za Tomasza Adamka. Polak znokautował przeciwnika!
Początkowo Adamek nie ruszył do huraganowych ataków, a spokojnie punktował rywala. Imponował szybkością i techniką. Maddalone starał się od czasu do czasu wyprowadzać mocne sierpowe, ale nie mogły one zrobić Polakowi krzywdy. Tak wyglądały pierwsze rundy...

Zaraz na początku czwartej "Góral z Żywca" skontrował przeciwnika potężnym lewym sierpowym. Ulokował na głowie oponenta kilka kolejnych sierpów, ale ten ustał i choć nieudolnie, to cały czas próbował odpowiedzieć. W piątym starciu Maddalone padł już na deski. Po chwili wstał, ale zdołał jedynie odroczyć wyrok. Po dwóch minutach i po 17 sekundach piątej rundy sędzia przerwał pojedynek!

A być może już za około rok czas na któregoś z braci Kliczko...
źródło: bokser.org / onet.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również