Nie ma kasy na autokar, więc piłkarze Odry pojadą autami na mecz?!

24.05.2011
Do coraz to niecodziennych sytuacji dochodzi w Wodzisławiu Śląskim. Nie ma szans na wynajęcie autokaru, dlatego do Ostrowca Świętokrzyskiego drużyna chce jechać samochodami!
- Nie chcemy oddawać walkowerem meczu, tylko dograć rundę do końca. Dlatego rozpoczynamy wśród znajomych zbiórkę pieniędzy na środowy wyjazd. Jeżeli uda nam się zebrać przynajmniej 1500 złotych, wtedy pojedziemy... prywatnymi samochodami. Ta kwota powinna wystarczyć na zakup paliwa i jakiś posiłek - tłumaczy Jarosław Skrobacz.

Szkoleniowiec ma już plan działania w głowie. - Paweł Sibik pożyczy od pana Dariusza Kozielskiego busa na osiem osób, zapakujemy do niego sprzęt i 6 zawodników. Ja zabiorę swoim autem trzech chłopaków, podobnie trener bramkarzy Mirek Karpiuk i masażysta Piotr Kiełbasa. Zabiorę maksymalnie 14-15 piłkarzy. Wiem, że będzie to wyglądało jak karawana, ale nie mamy innego wyjścia - rozkłada ręce.

- Coraz mniej ludziom z Wodzisławia zależy na Odrze - dodaje ze smutkiem Skrobacz.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również