Nie liczył na sprzedaż Świerczoka, wolał odejść już teraz...
15.12.2011
- Każdy wie, jaka jest sytuacja Polonii. Nie brakowało zapewnień, że będzie dobrze. Latem, jak i teraz, kiedy mówi się o sprzedaży Kuby Świerczoka. Mnie jednak dalsze zapewnienia już nie zadowalały. Chciałem konkretów, które będą widoczne na moim koncie bankowym. Postawiłem wszystko na jedną kartę. Życie pokaże, czy postąpiłem słusznie - mówi Chomiuk.
Adrian przez pewien czas jadał obiady z juniorami szkółki Gwarka Zabrze (gdzie szlifował swego czasu umiejętności), bo pieniędzy nie starczało mu, by związać koniec z końcem. A grał wówczas w ekstraklasie! - Były i skrajniejsze sytuacje... - przyznaje sam zawodnik, ale nie chce wchodzić w szczegóły. - Nigdy nie było w Polonii bogato, ale sytuację ratowała atmosfera. Jacek Trzeciak trzymał ją w ryzach. W końcu to nie wystarczyło. Robert Góralczyk to dobry trener, ale trafił na bardzo trudny okres. Odżywki, prawidłowa dieta... Szczegóły decydują i sądzę, że to one przesądziły o naszym spadku z ekstraklasy - uważa 23-latek.
Decyzja o rozwiązaniu kontraktu nie byłaby zaskoczeniem, gdyby ten boczny obrońca miał już dogadane warunki kontraktu w innym klubie. - Ale nie mam. Zresztą pytali mnie o to działacze Polonii. Nie kłamię. Dopiero czekam na propozycje. Liczę, że takie nadejdą. Rozegrałem przecież trochę meczów w ekstraklasie i regularnie grałem tej jesieni. Zdążyłem się pokazać - wskazuje.
Odszedł z Polonii w dobrej atmosferze. - Nie chciałem, żebyśmy się spotykali w sądach, tylko rozstali, jak ludzie. Wszystko zostało załatwione, jestem wolnym zawodnikiem, a Polonia nie ma zobowiązań wobec mnie - dodaje Adrian.
Adrian przez pewien czas jadał obiady z juniorami szkółki Gwarka Zabrze (gdzie szlifował swego czasu umiejętności), bo pieniędzy nie starczało mu, by związać koniec z końcem. A grał wówczas w ekstraklasie! - Były i skrajniejsze sytuacje... - przyznaje sam zawodnik, ale nie chce wchodzić w szczegóły. - Nigdy nie było w Polonii bogato, ale sytuację ratowała atmosfera. Jacek Trzeciak trzymał ją w ryzach. W końcu to nie wystarczyło. Robert Góralczyk to dobry trener, ale trafił na bardzo trudny okres. Odżywki, prawidłowa dieta... Szczegóły decydują i sądzę, że to one przesądziły o naszym spadku z ekstraklasy - uważa 23-latek.
Decyzja o rozwiązaniu kontraktu nie byłaby zaskoczeniem, gdyby ten boczny obrońca miał już dogadane warunki kontraktu w innym klubie. - Ale nie mam. Zresztą pytali mnie o to działacze Polonii. Nie kłamię. Dopiero czekam na propozycje. Liczę, że takie nadejdą. Rozegrałem przecież trochę meczów w ekstraklasie i regularnie grałem tej jesieni. Zdążyłem się pokazać - wskazuje.
Odszedł z Polonii w dobrej atmosferze. - Nie chciałem, żebyśmy się spotykali w sądach, tylko rozstali, jak ludzie. Wszystko zostało załatwione, jestem wolnym zawodnikiem, a Polonia nie ma zobowiązań wobec mnie - dodaje Adrian.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku