"Nie jestem już jakimś tam gnojkiem. Stałem się dojrzałym facetem"

14.11.2010
- Mimo problemów, punktujemy przeciwników, choć nie zawsze wygląda to tak, jakby inni oczekiwali. Najlepszym przykładem jest właśnie mecz z Arką - stwierdził Szymon Gąsiński, bramkarz Polonii.
Obecnie Gąsiński to numer jeden w bramce “Niebiesko-czerwonych“, choć jeszcze niedawno do takiego miana było mu daleko... - Długo się naczekałem na swoją szansę i chcę ją wykorzystać. Doszedłem do tego ciężką pracą. Najważniejsze jest to, że nie jestem już jakimś tam gnojkiem. Stałem się dojrzałym facetem. Dostałem nieprawdopodobną okazję od losu i skupiam się na tym, abym nigdy nie miał sobie nic do zarzucenia - mówi golkiper Polonii.

Zespół z Bytomia pokonał Arkę 2-0. Inna sprawa, że wynik nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku. - Zwycięstwo to tylko między innymi sukces Jana Urbana. Trzy punkty wywalczył cały zespół. Nie można mówić, że nowy szkoleniowiec miał aż taki wpływ na naszą grę... Mimo wielu problemów, punktujemy przeciwników, choć nie zawsze wygląda to tak, jakby inni oczekiwali. Najlepszym przykładem jest właśnie mecz z Arką Gdynia - dodał Gąsiński.

Według bramkarza, ważną rolę odgrywa linia defensywna, która popełnia bardzo mało błędów, a zawodnicy czują się koło siebie wyśmienicie. - Tracimy mało bramek, ciężko jest przez nas przejść. To jest kwestia zgrania i regularnej gry ze sobą. Widać w naszych poczynaniach rozsądek i spokój - chwali kolegów z obrony.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również