"Nie jedziemy do Krakowa kurczowo bronić tej zaliczki"

10.04.2012
- W ogóle nie wracaliśmy do starcia z Legią, po trzeba było się przestawić w głowach na spotkanie z Wisłą. To dla nas kolejny najważniejszy mecz sezonu - mówi Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów.
"Niebiescy" zagrają dziś przy Reymonta, mając w zanadrzu dwubramkową zaliczkę z Chorzowa. Szkoleniowiec trzeciej drużyny ligi przestrzega jednak przed skreślaniem Wisły. - To jest dopiero wynik pierwszej połowy. Teraz przed nami druga część dwumeczu i na pewno nie pojedziemy do Krakowa, by kurczowo bronić tej zaliczki. Nastawiamy się jednak na bardzo twardy bój, bo dla Wisły, co zresztą podkreślałem jeszcze przed pierwszym meczem, to jedyna szansa na dostanie się do europejskich pucharów - mówi Fornalik.

Trener Ruchu wraca też na chwile do sobotniej przegranej przy Łazienkowskiej. - Liczyliśmy na punkty w tym meczu i z perspektywy kilkudziesięciu godzin uważam, że byliśmy w stanie wywieźć przynajmniej remis. Oba zespoły podeszły do siebie z dużym respektem, dlatego to nie było dobre widowisko. Było sporo szarpanej gry, ale Legia potrafiła wykorzystać swoje szanse i zasłużenie wygrała - kończy szkoleniowiec chorzowian.
źródło: Sport

Przeczytaj również