"Nie czuję się bohaterem, ale miło, że kibice mnie doceniają"
19.03.2011
- Nie czuję się bohaterem, ale miło, że kibice mnie doceniają. Atmosfera była wspaniała. Dobrze, że odwdzięczyliśmy się naszym fanom zwycięstwem, bo w końcu możemy złapać głębszy oddech - przyznaje filigranowy zawodnik. Czy to zwycięstwo oznacza, że "Niebiescy" weryfikują swoje cele i powalczą o coś innego niż tylko utrzymanie? - Spokojnie, chcemy uciec jak najdalej od kreski oznaczającej spadek. Poczekajmy jeszcze parę kolejek i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Możemy jeszcze "namieszać" - uważa Piech.
26-latek strzelił w meczu z Górnikiem drugiego gola. Przy pierwszym trafieniu też odegrał ważną rolę, bo to jego uderzenie dobił Marek Zieńczuk. - Pomogło nam szczęście, bo po moim leciutkim strzale bramkarz Górnika "wypluł" piłkę. Na całe szczęście za akcją do samego końca poszedł Marek Zieńczuk - chwali kolegę Piech, który szczególnie mocno dał się we znaki Mariuszowi Jopowi. Defensor Górnika jest znacznie wyższy, a jednak regularnie przegrywał pojedynki główkowe z napastnikiem Ruchu.
- Wielu obrońców mówi, że z takimi jak ja, ciężko im się skacze do powietrznych starć. To jeden z moich atutów - przyznaje Arek. Co ciekawe, piłkarz ten rundę zaczął na ławce. Dziś jest kluczowym zawodnikiem w składzie Waldemara Fornalika. Murem stoją za nim kibice. - Moja forma rośnie z tygodnia na tydzień. Nie chcę, żeby to był mój jednorazowy zryw. Oby ta strzelecka passa trwała do końca sezonu - podkreśla Piech.
26-latek strzelił w meczu z Górnikiem drugiego gola. Przy pierwszym trafieniu też odegrał ważną rolę, bo to jego uderzenie dobił Marek Zieńczuk. - Pomogło nam szczęście, bo po moim leciutkim strzale bramkarz Górnika "wypluł" piłkę. Na całe szczęście za akcją do samego końca poszedł Marek Zieńczuk - chwali kolegę Piech, który szczególnie mocno dał się we znaki Mariuszowi Jopowi. Defensor Górnika jest znacznie wyższy, a jednak regularnie przegrywał pojedynki główkowe z napastnikiem Ruchu.
- Wielu obrońców mówi, że z takimi jak ja, ciężko im się skacze do powietrznych starć. To jeden z moich atutów - przyznaje Arek. Co ciekawe, piłkarz ten rundę zaczął na ławce. Dziś jest kluczowym zawodnikiem w składzie Waldemara Fornalika. Murem stoją za nim kibice. - Moja forma rośnie z tygodnia na tydzień. Nie chcę, żeby to był mój jednorazowy zryw. Oby ta strzelecka passa trwała do końca sezonu - podkreśla Piech.
Polecane
Ekstraklasa