Nie cieszył się z bramki z powodu szacunku do kibiców
09.11.2009
Bramkę Jezierskiego wypracował Kamil Grosicki, swoim efektownym rajdem, w trakcie którego minął kilku zawodników Ruchu i prostopadłym podaniem uruchomił partnera z zespołu. - Remik świetnie się zachował w tej sytuacji. Inna sprawa, że my ułatwiliśmy zadanie rywalom, pozwalając im na zbyt wiele w tej akcji - wskazał Wojciech Grzyb z Ruchu.
Jezierski nie okazywał radości z gola. - To dlatego, że mam szacunek do chorzowskich kibiców, Cichej i tego klubu. Miło wspominam okres tutaj spędzony. Powtarzam na każdym kroku, że cieszę się, że Ruch osiąga tak dobre wyniki. Widać, że zapalił i jest w fantastycznej formie - chwali napastnik "Jagi". Co jego zdaniem zaważyło na tym, że ekipa z Białegostoku przegrała w Chorzowie? - Popełniliśmy więcej błędów w obronie niż rywale. Po kilku wcześniejszych spotkaniach myśleliśmy, że w defensywie jesteśmy dobrym zespołem. Ruch nas zgasił.
Na Cichej doświadczony zawodnik spędził dwa i pół sezonu. W tym czasie strzelił dziewięć bramek. - Musiałem się skupić wchodząc do budynku klubowego, aby nie pomylić szatni - przyznał z uśmiechem.
Jezierski nie okazywał radości z gola. - To dlatego, że mam szacunek do chorzowskich kibiców, Cichej i tego klubu. Miło wspominam okres tutaj spędzony. Powtarzam na każdym kroku, że cieszę się, że Ruch osiąga tak dobre wyniki. Widać, że zapalił i jest w fantastycznej formie - chwali napastnik "Jagi". Co jego zdaniem zaważyło na tym, że ekipa z Białegostoku przegrała w Chorzowie? - Popełniliśmy więcej błędów w obronie niż rywale. Po kilku wcześniejszych spotkaniach myśleliśmy, że w defensywie jesteśmy dobrym zespołem. Ruch nas zgasił.
Na Cichej doświadczony zawodnik spędził dwa i pół sezonu. W tym czasie strzelił dziewięć bramek. - Musiałem się skupić wchodząc do budynku klubowego, aby nie pomylić szatni - przyznał z uśmiechem.
Polecane
Ekstraklasa