Nie będą tęsknić za Śląskim

23.05.2009
Pożegnanie Ruchu z obiektem narodowym? Jeśli "Niebiescy" wygrają z ŁKS-em Łódź, wtedy zapewnią sobie utrzymanie i nie prędko wrócą na Stadion Śląski. Zresztą nie spieszno im do tego.
- "Przejadła się" nam gra na Stadionie Śląskim. Nie będziemy za nim tęsknić, bo jeden, czy dwa derbowe mecze do roku z Górnikiem Zabrze w zupełności wystarczą. Spoglądamy za to co chwilę na boisko przy Cichej. To na nim prezentujemy się najlepiej - podkreślił Krzysztof Nykiel, a jego słowa potwierdzają statystyki. Na swoim kameralnym stadionie Ruch przegrał w ubiegłym roku w lidze ledwie raz. Bilans spotkań rozegranych kilka kilometrów dalej jest dramatycznie gorszy, a wręcz odwrotny!

Stadion Śląski oglądał w tym sezonie ledwie jedno ligowe zwycięstwo Ruchu. Do tego dochodzi remis i sześć porażek! Znacznie lepiej było w potyczkach pucharowych, ale co z tego, skoro na tej samej murawie chorzowianie przegrali decydujący mecz. - Słyszałem o tym, że w finałach Pucharu Polski nasz klub za każdym razem przegrywał na Stadionie Śląskim. Niestety, nie udało się tej złej passy zmienić. Oby była jeszcze kiedyś ku temu szansa - westchnął kapitan Wojciech Grzyb.

Dużej wagi do statystyk nie przywiązuje Waldemar Fornalik. Pod jego wodzą w lidze Ruch jeszcze nie przegrał. Jeśli dziś utrzyma skuteczność, to "Niebiescy" zapewnią sobie pewnie utrzymanie, choć... - Remis jeszcze nam takiej pewności nie daje. Dlatego chcemy za wszelką cenę wygrać, aby z Legią zagrać bez niepotrzebnego stresu - wskazuje Nykiel. Przypomnijmy, że "Niebiescy" mają gorszy bilans bezpośrednich gier z Górnikiem Zabrze i Lechią Gdańsk, a to grozi uwikłaniem się w strefę barażową. Dodatkowego meczu na Stadionie Śląskim nikt jednak nie chce.

Ruch na ogół dobrze radził sobie z ŁKS-em. Wygrał chociażby jesienne spotkanie w Łodzi. - Nie będzie to jednak łatwa przeprawa. Spodziewam się równie trudnego boju jak z Piastem Gliwice. Kto strzeli pierwszy gola, ten wygra - wskazuje Nykiel, który melduje gotowość bojową. Do kadry meczowej zostali włączeni Gabor Straka i Marcin Nowacki, ale raczej wątpliwe, aby ten pierwszy wybiegł na boisko. Drugi chorował na anginę i nie ma sił na pełne 90 minut.

Dodajmy, że od nowego sezonu Ruch ma wedle planów wrócić na Cichą, gdzie instalowane są właśnie rurki, które będą podgrzewały murawę.


[b]Ruch Chorzów - ŁKS Łódź
[/b]sobota, 17:00[b]
[/b]sędziuje Jacek Walczyński (Lublin)[b]

[/b]Przypuszczalne składy

[b]Ruch[/b]: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Adamski, Brzyski - Grzyb, Baran, Pulkowski, Balaż - Sobiech, Jezierski.

[b]ŁKS[/b]: Wyparło - Radiusz, Hajto, Adamski, Papeczkys - Geworgyan, Kaszczelan, Sierant, Smoliński, Biskup - Kujawa.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również