Nic nie wskazuje na to, by Ruch musiał się wyprowadzić z Chorzowa

08.02.2012
Media straszą, że "Niebiescy" nie będą mogli za kilka miesięcy grać przy Cichej. Czy naprawdę jest się czego obawiać? Rozmawialiśmy na ten temat z właścicielem obiektu przy ulicy Cichej 6, a ten uspokaja.
Portal sport.slask.pl cytuje słowa Mirosława Starczewskiego. - Ruch z takim obiektem, jaki ma obecnie, nie ma prawa dostać licencji - twierdzi wiceszef wydziału ds. bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich.

Starczewski był jesienią delegatem na jednym z meczów, które odbyły się przy Cichej. Sporządził przy tej okazji listę usterek, jakich dopatrzył się na stadionie. - Zapewniam, że zostały one usunięte w przeciągu miesiąca! Prace trwały jeszcze w trakcie trwania rundy jesiennej. Nieprawdą są zatem słowa pana Starczewskiego, że właściciel obiektu nie kwapi się do wykonania niezbędnych prac - zaznacza Alina Zawada, dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie.

"Dziennik Zachodni" pyta dzisiaj prezesa i przedstawiciela kibiców Piasta, czy Ruch może się latem przeprowadzić na ich nowoczesny stadion. Temat w Gliwicach sondażowała pani prezes Ruchu. - W związku z przedłużającym się remontem Stadionu Śląskiego i wciąż nieznanym terminem zakończenia jego modernizacji, musimy być przygotowani na każdą sytuację - tłumaczy Katarzyna Sobstyl.

Wygląda jednak na to, że strachu w Chorzowie nie ma. Po pierwsze, wymagania licencyjne na najbliższy sezon różnią się od tych aktualnych tylko w temacie monitoringu. Po drugie, Ruch przedstawił MORiS-owi w punktach listę zadań, które należy wykonać na stadionie przy Cichej, by spełniał on wymagania.

- Większość tych prac jest już w toku - podkreśla Alina Zawada. Na modernizację stadionu miasto w tym roku zabezpieczyło 800 tysięcy złotych. Najbardziej kosztowne będzie dostosowanie monitoringu do wymogów, które narzucił ustawodawca. - Przetarg został już ogłoszony. 14 lutego odbędzie się otwarcie kopert i wyłonimy firmę, która podejmie się tego zadania. Mowa o wymianie kamer, światłowodów itd. To najważniejszy punkt, który musimy zrealizować, by spełnić wymagania licencyjne - tłumaczy pani dyrektor.

MORiS jest również przygotowany na inny wydatek, jakim będzie dostosowanie systemu identyfikacji kibiców tak, by był on kompatybilny z tym ogólnokrajowym. Zarządzenia w tym temacie dopiero wyda Ekstraklasa S.A., ale w Chorzowie są już na to przygotowani. Sporządzono stosowną wycenę.

Podsumowując... - Czytałam ostatnie artykuły dotyczące stadionu przy Cichej. Owszem, zawsze będzie to obiekt stary, ale zapewniam, że spełnimy wszystkie wymogi, jakie zostały nakreślone w oficjalnym piśmie, które otrzymaliśmy z Ruchu Chorzów - podkreśla dyrektor Alina Zawada.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również