"Nawet spadkowe miejsce nie musi oznaczać pożegnania z ligą"

16.05.2011
Cytowane słowa wypowiedział... Damian Bartyla. Prezes Polonii Bytom, która sama nie otrzymała licencji, wskazuje na "kuchenne drzwi", lecz z drugiej strony wierzy w utrzymanie w sportowej walce.
- Gdyby nasz zespół zagrał z Cracovią tak, jak z Górnikiem, to wygrałby, mimo niepodyktowania trzech ewidentnych rzutów karnych - wzdycha prezes Bartyla. Jego opinii nie zmienia fakt, że również mecz z zabrzanami zakończył się porażką. - Nie można mieć pretensji do naszych piłkarzy, bo przy wyniku 1-1 dążyli do wygranej i padła bramka z kontry. Na dodatek znów nie podyktowano rzutu karnego, gdy sfaulowany został Grzegorz Podstawek. Szkoda, ale walczymy dalej, co nam zresztą pozostało?

Póki co Polonia utrzymuje się na bezpiecznej pozycji, bo w ostatni weekend wszystkie drużyny z dołu tabeli przegrały swoje spotkania. - Warto walczyć o każdy punkt, bo nawet spadkowe miejsce nie musi oznaczać pożegnania z ligą. Przecież jest jeszcze kwestia licencji - wskazuje Bartyla. To tym ciekawsze, że Polonia zawsze miała spore problemy, by licencję otrzymać. I nie inaczej jest teraz.

- Uwagi są do stadionu, a wymogi licencyjne w tej materii nie zmieniły się. Obiekt wcześniej był dopuszczony, więc nie może chodzić o wielkie uchybienia - uważa prezes Polonii.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również