Nasza jedenastka kolejki
05.08.2015
Nespor Visnakovs Gielza
Gigołajew Surma Burkhardt Dudek
Mraz Koj Leimonas
Szmatuła
Jakub Szmatuła (Piast Gliwice) – Jeden z bohaterów derbów z Górnikiem Zabrze. Ukoronowaniem jego świetnego występu była interwencja z doliczonego czasu gry, gdy obronił uderzenie głową Bartosza Iwana. Gliwiczanom ciężko byłoby wygrać, gdyby nie on.
Povilas Leimonas (GKS Katowice) – Niezwykle skuteczny w destrukcji i aktywny w ofensywie, czego efektem była bramka w meczu z Wigrami.
Michał Koj (Ruch Chorzów) – Bardzo pewny punkt defensywy Ruchu. 22-letni obrońca swoimi kilkoma interwencjami zażegnał niebezpieczeństwo pod bramką Ruchu. Jeśli Koj będzie w każdym meczu grał tak pewnie, to Helik może mieć problem by wrócić do pierwszego składu.
Patrik Mraz (Piast Gliwice) – Miał udział przy dwóch bramkach Piasta. Po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego Martin Nespor zdobył swoją pierwszą bramkę. Zanotował też asystę przy drugim trafieniu Czecha - tym razem dośrodkował piłkę z lewego skrzydła.
Sebastian Dudek (Zagłębie Sosnowiec) – Prawdziwy kapitan. Poprowadził Zagłębie w pierwszym meczu na zapleczu Ekstraklasy. I choć jego drużyna minimalnie uległa Wiśle Płock to pokazała się z dobrej strony i duża w tym zasługa właśnie Dudka, który swoimi podaniami kreował akcje ofensywne sosnowiczan.
Filip Burkhardt (GKS Katowice) – Drugi mecz w GieKSie i druga bramka. Do tego zdobyta po precyzyjnym uderzeniu. "Centrum dowodzenia GKS-u" - dyrygował ofensywnymi poczynaniami GieKSy w bardzo pewny sposób, i mimo kilku strat zaliczył bardzo dobry występ.
Łukasz Surma (Ruch Chorzów) – Doświadczony pomocnik harował na boisku jakby był co najmniej 10 lat młodszy. W trudnych momentach potrafił uspokoić grę, a większość ataków "Niebieskich rozpoczynało się właśnie od "Surmika"
Roland Gigołajew (Ruch Chorzów) – Większość ataków Ruchu w meczu z Koroną przeprowadzana była skrzydłami w czym ogromny udział miał "Gigi". Rosjanin szarżował lewą stroną, często wpadając w pole karne, miałby na koncie co najmniej jedną asystę gdyby jego koledzy byli bardziej skuteczni
Sebastian Gielza (Rozwój Katowice) – Co tu dużo mówić. W wieku 35 lat wrócić na I ligowe boiska i zdobyć gola w historycznym dla Rozwoju meczu, w dodatku na wyjezdzie to niezwykła sztuka.
Eduards Visnakovs (Ruch Chorzów) – Może i Łotysz nie błyszczał przez cały mecz, ale w kilku akcjach pokazał, że ma potencjał by godnie zastąpić Kuświka. W drugim kolejnym meczu zdobył gola wykorzystując swój największy atut - siłę.
Martin Nespor (Piast Gliwice) – Po ostatnim występie z pewnością będzie ulubieńcem kibiców z Okrzei. Zdobył dwie bramki w derbach z Górnikiem Zabrze, dzięki czemu Piast Gliwice wygrał najważniejszy mecz rundy. Więcej pisać nie trzeba...
Povilas Leimonas (GKS Katowice) – Niezwykle skuteczny w destrukcji i aktywny w ofensywie, czego efektem była bramka w meczu z Wigrami.
Michał Koj (Ruch Chorzów) – Bardzo pewny punkt defensywy Ruchu. 22-letni obrońca swoimi kilkoma interwencjami zażegnał niebezpieczeństwo pod bramką Ruchu. Jeśli Koj będzie w każdym meczu grał tak pewnie, to Helik może mieć problem by wrócić do pierwszego składu.
Patrik Mraz (Piast Gliwice) – Miał udział przy dwóch bramkach Piasta. Po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego Martin Nespor zdobył swoją pierwszą bramkę. Zanotował też asystę przy drugim trafieniu Czecha - tym razem dośrodkował piłkę z lewego skrzydła.
Sebastian Dudek (Zagłębie Sosnowiec) – Prawdziwy kapitan. Poprowadził Zagłębie w pierwszym meczu na zapleczu Ekstraklasy. I choć jego drużyna minimalnie uległa Wiśle Płock to pokazała się z dobrej strony i duża w tym zasługa właśnie Dudka, który swoimi podaniami kreował akcje ofensywne sosnowiczan.
Filip Burkhardt (GKS Katowice) – Drugi mecz w GieKSie i druga bramka. Do tego zdobyta po precyzyjnym uderzeniu. "Centrum dowodzenia GKS-u" - dyrygował ofensywnymi poczynaniami GieKSy w bardzo pewny sposób, i mimo kilku strat zaliczył bardzo dobry występ.
Łukasz Surma (Ruch Chorzów) – Doświadczony pomocnik harował na boisku jakby był co najmniej 10 lat młodszy. W trudnych momentach potrafił uspokoić grę, a większość ataków "Niebieskich rozpoczynało się właśnie od "Surmika"
Roland Gigołajew (Ruch Chorzów) – Większość ataków Ruchu w meczu z Koroną przeprowadzana była skrzydłami w czym ogromny udział miał "Gigi". Rosjanin szarżował lewą stroną, często wpadając w pole karne, miałby na koncie co najmniej jedną asystę gdyby jego koledzy byli bardziej skuteczni
Sebastian Gielza (Rozwój Katowice) – Co tu dużo mówić. W wieku 35 lat wrócić na I ligowe boiska i zdobyć gola w historycznym dla Rozwoju meczu, w dodatku na wyjezdzie to niezwykła sztuka.
Eduards Visnakovs (Ruch Chorzów) – Może i Łotysz nie błyszczał przez cały mecz, ale w kilku akcjach pokazał, że ma potencjał by godnie zastąpić Kuświka. W drugim kolejnym meczu zdobył gola wykorzystując swój największy atut - siłę.
Martin Nespor (Piast Gliwice) – Po ostatnim występie z pewnością będzie ulubieńcem kibiców z Okrzei. Zdobył dwie bramki w derbach z Górnikiem Zabrze, dzięki czemu Piast Gliwice wygrał najważniejszy mecz rundy. Więcej pisać nie trzeba...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów