Nasza "11" jesieni ekstraklasy

25.12.2008
Od defensywy Piasta po atak Polonii. Runda jesienna pokazała, że dobrymi występami na Śląsku bardzo szybko można przykuć uwagę selekcjonera, potentatów ekstraklasy czy zagranicznych skautów.
[b]Grzegorz Kasprzik[/b] (Piast Gliwice) - [b]Jarosław Kaszowski[/b] (Piast Gliwice), [b]Kamil Glik [/b](Piast Gliwice), [b]Rafał Grodzicki [/b](Ruch Chorzów), [b]Marcin Komorowski [/b](Polonia Bytom) - [b]Jacek Trzeciak[/b] (Polonia Bytom), [b]Tomasz Brzyski [/b](Ruch Chorzów), [b]Mariusz Przybylski[/b] (Polonia Bytom), [b]Maciej Małkowski [/b](Odra Wodzisław) - [b]Jakub Zabłocki[/b] (Polonia Bytom), [b]Grzegorz Podstawek [/b](Polonia Bytom).

[b]Bramka
[/b]Gdy w czerwcu tego roku Piast świętował promocję do ekstraklasy, nikt nie przypuszczał, że Grzegorz Kasprzik po zaledwie kilkunastu występach w elicie "awansuje" do grona najlepszych bramkarzy w kraju. Napastnicy rywali mogą czuć zaniepokojenie, bo 25-latek podkreśla, że chce być jeszcze lepszy. Jeśli utrzyma wysoką formę z jesieni, powołanie do kadry będzie tylko kwestią czasu.
[b]
Obrona[/b]
O graczach koło "trzydziestki" zwykło się mówić, że reprezentacji już nie zbawią. Jarosław Kaszowski z orzełkiem na piersi raczej już zatem nie zagra, ale kibicom beniaminka wystarczy, że popularny "Kasza" robi swoje w klubie. Rundę zaczął na skrzydle, a kończył na boku obrony. Mimo to, jego dyspozycja nie uległa żadnemu szwankowi. A wracając do tematu ekipy Leo Beenhakkera... Kamil Glik zapowiada, że już niebawem będzie jej podstawowym ogniwem. Patrząc na jego poczynania, jest to cel jak najbardziej zasadny. Nie codziennie przecież naszych piłkarzy oglądają skauci HSV Hamburg. Glik ma w Gliwicach taką pozycję, jaką Rafał Grodzicki w Chorzowie. Działacze GKS-u Bełchatów starają się jak najszybciej zapomnieć, że rok temu lekką ręką pozwolili odejść swojemu obrońcy. Kibice Polonii Bytom do dziś pamiętają natomiast trzy kapitalne gole Marcina Komorowskiego w meczu z Lechią Gdańsk. A podobno w Polsce boczny obrońca nie potrafi grać ofensywnie...

[b]Pomoc
[/b]"Im starszy, tym lepszy'. Na taką opinię zasłużył sobie 37-letni Jacek Trzeciak. Zgodzili się z nią nawet wysłannicy Anderlechtu. Po jednym ze spotkań Belgowie nie kryli, że gdyby "Trzeci' był nieco młodszy, to chętnie ściągnęliby go do Brukseli. Rzucany od lewej obrony, przez skrzydło, środek pomocy, aż po atak, był tej jesieni Tomasz Brzyski. Tym większe słowa uznania, że "Brzytwa" nie schodził poniżej dobrego poziomu, a bramka zdobyta ze Śląskiem Wrocław była wisienką na torcie. Ruch swojego piłkarza sprzedawać nie zamierza. Inaczej wygląda temat Mariusza Przybylskiego z Polonii Bytom. Trener Marek Motyka już w trakcie rundy przewidywał, że w zimie może stracić swojego pomocnika... i najpewniej wykrakał. W Wodzisławiu zostaje na razie Maciej Małkowski, ale zawodnik, który zaledwie po kilku miesiącach w ekstraklasie trafia do reprezentacji, szybko może stać się łakomym kąskiem dla potentatów ligi.
[b]
Atak
[/b]Rodem z Bytomia. Łupem Grzegorza Podstawka i Jakuba Zabłockiego padła ponad połowa bramek, jakie jesienią ustrzeliła Polonia. Tak zgranego duetu na Olimpijskiej nie było już dawno. I długo może już nie być. Nie dziwi zatem, że bytomscy fani za nic w świecie nie chcą słyszeć o odejściu któregoś z nich. Dość powiedzieć, że trzeciemu napastnikowi w zespole, Michałowi Zielińskiemu, łatwiej było zaliczyć debiut w kadrze, niż wywalczyć sobie miejsce w wyjściowej jedenastce.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również