Następca Niedzielana czeka na wejście do składu

10.03.2010
- Nie zgadzam się, że bez Andrzeja Niedzielna nie będziemy w stanie zwyciężać. Właśnie w takich momentach poznaje się prawdziwą klasę zespołu - mówi napastnik "Niebieskich", Arkadiusz Piech.
Wśród mniej i bardziej fachowych prognoz można napotkać i taką, że już za dwa tygodnie Andrzej Niedzielan mógłby wznowić treningi w specjalistycznej masce na twarzy. Najbardziej pesymistyczny wariant zakłada jednak, że ten sezon dla niego już się skończył. Kto go zastąpi?

- Od początku czułem się w tej drużynie napastnikiem numer trzy - oznajmia Piech. - Podpisując z Ruchem kontrakt, wiedziałem, że o miejsce w wyjściowym składzie będę musiał solidnie powalczyć. Od pierwszego dnia zabrałem się do ciężkiej pracy i mam nadzieję, że teraz przyniesie to efekty. Liczę na to, że w zaistniałej sytuacji trener postawi na mnie - dodaje.

- Wszyscy ściskamy za Andrzeja kciuki i życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. Będziemy grać również dla niego. Nie zgadzam się, że bez jednego ogniwa, nawet najważniejszego, Ruch nie będzie w stanie zwyciężać. Właśnie w takich momentach poznaje się prawdziwą klasę zespołu - kończy Piech.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również