Nasi za granicą: Wychowanek Rozwoju strzela dla Ajaxu

22.02.2016
Arkadiusz Milik bohaterem weekendu. Wychowanek Rozwoju zdobył dwie bramki dla Ajaxu. A jak radzili sobie inni Ślązacy w ligach zagranicznych?
PressFocus.pl
Skoro Arek Milik jest bohaterem weekendu, to od niego zaczniemy. Wychowanek Rozwoju nie miał ostatnio dobrej passy, grał mało, a holenderskie media go krytykowały. Wbrew temu wszystkiemu Milik wyszedł w pierwszym składzie Ajaxu na mecz z Excelsiorem i zdobył dwie bramki. Reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców w 40 i 55 minucie, a jego zespół wygrał 3-0. Poniżej bramka Milika na 1:0



Łukasz Piszczek zagrał kolejny dobry mecz, a jego Borussia w hicie tej kolejki Bundesligi wygrała z Bayerem Leverkusen 1:0. Jeszcze lepiej "Piszczu" zaprezentował się w czwartkowym meczu Ligi Europy. Reprezentacyjny obrońca zdobył gola na 1:0 w meczu z FC Porto. Piszczek ze spokojem pokonał Ikera Casillasa. W składzie "Aptekarzy" po raz kolejny zabrakło Sebastiana Boenischa. Hannover Artura Sobiecha przegrał kolejny mecz, tym razem na własnym boisku z FC Augsburg. Były gracz Ruchu rozegrał całe spotkanie, ale był to jego kolejny bezbarwny mecz. Paweł Olkowski rozegrał całe spotkanie w barwach FC Koeln, jednak jego zespół uległ na wyjeździe Borussii M'gladbach 1:0.

W 2.Bundeslidze spore rozczarowanie przeżył Waldemar Sobota. Jego St.Pauli tydzień temu ograło lidera, a w piątek przegrało na własnym boisku z FSV Frankfurt, który zajmuje 14 miejsce w tabeli. Sobota rozegrał 69 minut i nie wyróżnił się niczym szczególnym. Adam Matuszczyk grał 67 minut w zremisowanym 2:2 meczu Eintrachtu z Karlsruhe.

Sebastian Tyrała w drugim meczu z rzędu zmarnował rzut karny. Tym razem jego strzał obronił inny polak - Robert Wulnikowski. Zespół Tyrały wygrał jednak 1:0, ale Sebastian już raczej karnych wykonywać nie będzie.

W lidze włoskiej drugi mecz z rzędu przegrało Empoli Łukasza Skorupskiego. Były bramkarz Górnika między 40, a 50 minutą przepuścił trzy bramki, a jego drużyna przegrała 2:3. Torino Kamila Glika zremisowało 0:0 z Carpi. Glik rozegrał cały mecz, a w pierwszej połowie został upomniany żółtą kartką. Mirosław Klose wszedł na boisku w 66 minucie wyjazdowego meczu Lazio. Rzymianie zremisowali 0:0 z Frosinone.

Kolejnego gola dla Galatasaray zdobył Lukas Podolski, ale tym razem jego zespół wygrał mecz. Rywalem mistrzów Turcji był Trabzonspor. "Poldi" na listę strzelców wpisał się w 63 minucie meczu wyrównując stan rywalizacji. Galatasaray po wygranym 2:1 meczu awansował na 3 miejsce w tabeli. Trabzonspor kończył ten mecz w...siódemkę. Cztery czerwone kartki dla jednego zespołu to dość niecodzienna sytuacja.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również