Nasi za granicą

01.02.2016
Jak radzili sobie Ślązacy grający za granicą? Arkadiusz Milik zdobył pierwszą bramkę w 2016 roku, a Łukasz Piszczek miał wielki udział w wygranej Borussii.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Arkadiusz Milik wraca do wysokiej formy. Reprezentant Polski wyszedł w pierwszym składzie Ajaxu na mecz z Rodą i zdobył gola na 1-0. W 27 minucie piłkarze Ajaxu wykonywali rzut rożny, a najlepiej w polu karnym odnalazł się 21-letni napastnik i strzałem głową pokonał bramkarza Rody. Było to pierwsze trafienie Milika w tym roku.

Jednym z bohaterów Borussii Dortmund w wygranym 2-0 meczu z Inglostadt był Łukasz Piszczek. Nasz prawy obrońca w pierwszej połowie głową wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki, a w 78 minucie zaliczył asystę przy golu na 1-0.

Mniej powodów do radości miał Łukasz Skorupski, którego Empoli przegrało w Neapolu 5-1. "Skorup" nie zawinił przy żadnym golu, ale to marne pocieszenie dla bramkarza, który 5 razy wyciąga piłkę z siatki. Kamil Glik mecz Torino - Verona oglądał z ławki rezerwowych.

Podobnie jak Sebastian Boenisch i Artur Sobiech, którzy z ławki oglądali mecz Leverkusen - Hannover, który zakończył się remisem 0-0. Boenisch wrócił do składu po kontuzji i liczymy na to, ze wkrótce pojawi się na boisku. Sobiech natomiast przegrywa rywalizację o miejsce w składzie. Nawet na ławce rezerwowych nie zmieścił za to Paweł Olkowski. W 2.Bundeslidze mamy kliku przedstawicieli, ale ta rozgrywki wznawia dopiero za tydzień.

Z ławki rezerwowych spotkanie swojego zespołu oglądał Lukas Podolski, którego Galatasaray wygrało mecz 1/8 Pucharu Turcji. Mirosław Klose wszedł na boisko w 75 minucie meczu Udinese - Lazio, ale nie zdołał wpisać się na listę strzelców i Lazio zremisowało z Udinese 0-0.

Krzysztof Król nie zmieścił się w składzie AEL Kallonis na mecz z Panaitolikosem. Zespół byłego gracza m.in. Piasta i Podbeskidzia zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ze stratą aż 9 punktów do bezpiecznego miejsca.

Na wznowienie rozgrywek czeka Kamil Wilczek, który będzie mógł zadebiutować w barwach Broendby dopiero 28 lutego.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również