"Nasi" w Europie: Milik ogrywa Legię

20.02.2015
Arkadiusz Milik, Kamil Glik i Łukasz Skorupski grali wczoraj w Lidze Europy. Jak się spisali?
Norbert Barczyk/Pressfocus
Arkadiusz Milik
Rozegrał pełne spotkanie z Legią Warszawa w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy. Polak bez sentymentów podszedł do spotkania z rodakami. Drużyna Ajaxu w pierwszej połowie prezentowała się lepiej w ataku od "Legionistów" czego efektem było kilka groźnych akcji. Jednak dopiero ta z 35. minuty zapewniła bramkę. Znać o sobie dał ponownie duet Arkadiusz Milik - Ricardo Kishna. W poprzedniej kolejce Eredivisie Milik asystował przy bramce Holendra. Teraz role się odwróciły. Z prawej flanki Kishna dograł do naszego snajpera, a ten popisał się nie lada trafieniem. Tyszanin przymierzył sprzed pola karnego i mocno uderzył piłkę w okienko dłuższego słupka bramki strzeżonej przez Duszana Kuciaka. Pomimo zmasowanych ataków "Wojskowych" na bramkę Jaspera Cillesena w drugiej odsłonie meczu wynik 1-0 utrzymał się do końca spotkania. Milik bohaterem.
Ajax Amsterdam 1-0 Legia Warszawa (90 minut) BRAMKA


Kamil Glik
Rozegrał pełne 90 minut w ekipie "Byków", a jego Torino zremisowało 2-2 przed własną publicznością z Athletic Bilbao. Mecz mógł się podobać, ponieważ padły w nim aż cztery gole, były zwroty akcji i dużo dobrej piłki. Niestety dla Glika przed rewanżem w lepszej sytuacji są Hiszpanie dzięki dwóm bramkom strzelonym na wyjeździe. Polak nie zawinił przy żadnej z bramek i rozegrał bardzo solidne spotkanie, do czego zdążył już przyzwyczaić w Serie A.
Torino FC 2-2 Athletic Bilbao (90 minut)


Łukasz Skorupski
Szansę od trenera Rudiego Garcii otrzymał również Łukasz Skorupski. Polak w lidze przesiaduje na ławce Romy i nie dostaje zbyt wielu minut aby zaprezentować swoje umiejętności. We wczorajszym meczu z Feyenoordem Rotterdam zakończonym 1-1 trzeba podkreślić, że zabrzanin popisał się bardzo dobrą interwencją odbijając strzał Lexa Immersa na spojenie słupka z poprzeczką. Ta dobra interwencja w ostatecznym rozrachunku nic jednak Romie nie dała, bo po sparowaniu strzału przez Skorupskiego dopadł do niej Kazim Richards i umieścił piłkę w siatce doprowadzając do wyrównania i ustalając wynik spotkania na 1-1. 
AS Roma 1-1 Feyenoord Rotterdam (90 minut)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Dawid Harężlak

Przeczytaj również