Napastnik Zagłębia strzelił hat tricka, grając ze... złamaną ręką

22.04.2010
Michał Filipowicz został bohaterem Sosnowca. Strzelił wczoraj w Janikowie trzy gole, a jego Zagłębie pewnie wygrało z miejscową Unią (4-0). "Filip" kilka dni przed meczem złamał kość śródręcza.
Dlatego na boisko wyszedł na boisko ze specjalną ortezą. - Nikomu jednak nie życzę, by musiał występować w podobnym opatrunku. Dla mnie orteza okazała się szczęśliwa, ale to naprawdę nic przyjemnego - zaznaczył 24-latek, którego forma mimo kontuzji idzie najwyraźniej do góry. - Nie spodziewaliśmy się tak łatwego zwycięstwa. A ja sam muszę przyznać, że nie pamiętam, kiedy ostatnio udało mi się zdobyć trzy bramki w jednym meczu - dodał.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również