Napastnik z Olsztyna wpadł w oko dyrektorowi Ruchu
21.11.2011
To najlepszy strzelec II ligi wschodniej. - Byłem na paru meczach zespołu z Olsztyna w tej rundzie i nie ukrywam, że kilku zawodników mi się spodobało - przyznaje Mirosław Mosór. - To bardzo ciekawa drużyna i są w niej zawodnicy, którzy mogłoby sobie poradzić wyżej - dodaje dyrektor Ruchu.
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że przedstawiciel "Niebieskich" przyjechał do Olsztyna, by obejrzeć w akcji m.in. Pawła Baranowskiego. Najmocniej jego uwagę przykuła jednak gra Krzysztofa Filipka.
- Nie dziwię się, że jest zainteresowanie naszymi zawodnikami, bo chłopaki mają za sobą bardzo udaną jesień i swoją grą na pewno zwrócili na siebie uwagę - mówi Andrzej Biedrzycki, dyrektor sportowy OKS 1945. - Wszyscy zawodnicy mają z nami jednak ważne umowy, a my z pierwszego zespołu nikogo nie chcemy się pozbywać. By ktoś od nas odszedł musiałaby wpłynąć naprawdę ciekawa oferta - zarówno dla zawodnika, jak i dla klubu - zaznaczył.
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że przedstawiciel "Niebieskich" przyjechał do Olsztyna, by obejrzeć w akcji m.in. Pawła Baranowskiego. Najmocniej jego uwagę przykuła jednak gra Krzysztofa Filipka.
- Nie dziwię się, że jest zainteresowanie naszymi zawodnikami, bo chłopaki mają za sobą bardzo udaną jesień i swoją grą na pewno zwrócili na siebie uwagę - mówi Andrzej Biedrzycki, dyrektor sportowy OKS 1945. - Wszyscy zawodnicy mają z nami jednak ważne umowy, a my z pierwszego zespołu nikogo nie chcemy się pozbywać. By ktoś od nas odszedł musiałaby wpłynąć naprawdę ciekawa oferta - zarówno dla zawodnika, jak i dla klubu - zaznaczył.
Polecane
Ekstraklasa