Napastnik Ruchu: Wyskoczymy z majtek, żeby wygrać z Górnikiem!
26.04.2013
"Jankes" przyznaje, że odczuwa już przedderbową gorączkę. - To wydarzenie elektryzuje nie tylko kibiców na Śląsku, w klubie też już wszyscy żyjemy tylko tym spotkaniem. Przesłanie w szatni jest takie: wyskoczymy z majtek, by wygrać z Górnikiem. Mam już wiele przeróżnych derbowych doświadczeń. Mój drugi występ w ekstraklasie miał miejsce właśnie w Zabrzu. Przegraliśmy na Roosevelta 0-1, a ja - choć grałem tylko kilka minut - miałem klarowną sytuację na wyrównanie. Nie to jednak utkwiło mi najbardziej w pamięci, a fakt, że... zapomniałem zabrać ze sobą spodenek. Śmiać mi się chce, jak pomyślę sobie, jaki byłem wtedy zielony - uśmiecha się napastnik Ruchu.
Późniejsze występy w derbach były już dla niego bardziej udane. - Dobrze wspominam nasze zwycięstwo 2-1 w Zabrzu, czy wygrany 3-0 pojedynek w Chorzowie. Rozegraliśmy wtedy znakomite spotkanie, fantastyczna była jego oprawa. Zgasło też światło na stadionie w Chorzowie, a ja do dzisiaj nie jestem pewny, czy była to tylko awaria, czy też zadziałali chorzowscy kibice. Jeśli światło zgasło za ich sprawą, to trzeba im oddać, że efekt był wyjątkowy - dodaje.
- Teoretycznie Górnik jest teraz słabszy, bo bez Arkadiusza Milika straciły trochę poczynania Górnika w ofensywie. My doceniamy klasę zabrzan, z pokorą podchodzimy do tego spotkania. Swoją wyższość będziemy chcieli udowodnić na boisku, a nie w wywiadach. Myślę, że pierwsze 10-15 minut spokojnego badania sił, pozwoli obu zespołom na przekonanie się, na co stać przeciwnika. To zdeterminuje założenia taktyczne na resztę spotkania - kończy Maciej Jankowski.
Późniejsze występy w derbach były już dla niego bardziej udane. - Dobrze wspominam nasze zwycięstwo 2-1 w Zabrzu, czy wygrany 3-0 pojedynek w Chorzowie. Rozegraliśmy wtedy znakomite spotkanie, fantastyczna była jego oprawa. Zgasło też światło na stadionie w Chorzowie, a ja do dzisiaj nie jestem pewny, czy była to tylko awaria, czy też zadziałali chorzowscy kibice. Jeśli światło zgasło za ich sprawą, to trzeba im oddać, że efekt był wyjątkowy - dodaje.
- Teoretycznie Górnik jest teraz słabszy, bo bez Arkadiusza Milika straciły trochę poczynania Górnika w ofensywie. My doceniamy klasę zabrzan, z pokorą podchodzimy do tego spotkania. Swoją wyższość będziemy chcieli udowodnić na boisku, a nie w wywiadach. Myślę, że pierwsze 10-15 minut spokojnego badania sił, pozwoli obu zespołom na przekonanie się, na co stać przeciwnika. To zdeterminuje założenia taktyczne na resztę spotkania - kończy Maciej Jankowski.
Polecane
Ekstraklasa