Napastnik Piasta: W grę wchodziło wiele klubów, ale Piast był konkretny

27.07.2011
Wojciech Kędziora wrócił do Gliwic po kilkuletniej rozłące. Na ofertę z Piasta zareagował bardzo spokojnie i z rezerwą, bo liczył na angaż w Cracovii. Teraz żałuje, ale się nie poddaje, wciąż licząc na grę w... ekstraklasie.
- Odkąd stałem się "wolnym" zawodnikiem, w grę wchodziło kilka klubów, w tym na przykład Korona Kielce. Ale naprawdę konkretne oferty złożyły tylko Cracovia i Piast. Temat powrotu do Gliwic uległ jednak "zawieszeniu", bo zacząłem treningi w Krakowie. Wydawało się, że kwestię kontraktu mamy już dopiętą na ostatni guzik. Okazało się, że było inaczej i nie dogadaliśmy się. Nie będę ukrywał, że żałuję - opowiada 31- letni zawodnik.

Piłkarz w sparingowych spotkaniach Cracovii nie zachwycał, ale wszystko przez... - W sparingach grywałem na nie swojej pozycji - ofensywnego pomocnika - i wyglądało to średnio - mówi "Kędi".

Mimo, że ostatecznie trafił do Piasta, cel wciąż jest jeden. Tak jak w sezonie 2007/2008, kiedy między innymi dzięki Kędziorze gliwicki klub sportowy świętował historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. - Oczywiście chciałoby się jeszcze wrócić do ekstraklasy... Ale na pytanie, czy temu zespołowi może się to udać, na razie jeszcze nie odpowiem - dodaje.
źródło: Sport

Przeczytaj również