Napastnik Piasta: Jest niedosyt, bo nie trafiłem do pustej bramki

02.09.2012
To mógł być gol sezonu! Jakub Świerczok chwilę po tym, jak zameldował się na placu gry w meczu z Pogonią Szczecin (1-0), mógł strzelić gola zza połowy. Szyki pokrzyżowały... centymetry!
- Jest spory niedosyt, bo w sytuacji, kiedy uderzyłem na bramkę Pogoni, ta była pusta. Więc bez ogródek można powiedzieć, że nie trafiłem w "pustaka". Mimo to, mam szczerą nadzieję, że kolejne pojedynki będą lepsze w moim wykonaniu, okraszone debiutanckim golem - krytycznie podsumowuje swój debiut w barwach gliwickiego klubu Jakub Świerczok.

Po powrocie z Niemiec, w Piaście wszyscy liczą, że Świerczok będzie jeszcze skuteczniejszy i bardziej niebezpieczny, niż miało to miejsce za czasów jego gry w bytomskiej Polonii. Napastnik wie dobrze, czego się od niego oczekuje, ale ma też inny plan. - W Niemczech nie pograłem za dużo, więc do Polski wróciłem, żeby się ograć i w końcu rozpocząć strzelanie goli w polskiej ekstraklasie, bo na tym podwórku jestem wciąż niedoceniany - zauważa gracz "Piastunek".

W zespole "Niebiesko-czerwonych" jest spora rywalizacja. Szczególnie w formacji ataku, gdzie obecnie nie do ruszenia są Ruben Jurado i Wojciech Kędziora. A do wyjściowego składu, w chwili obecnej, bliżej Adrianowi Sikorze niż Jakubowi Świerczokowi. - Chcę grać w pierwszym składzie, to oczywiste. Ale gdybym nie walczył o to, gra w piłkę nożną straciłaby sens. Tylko to nie jest takie łatwe. Najpierw trzeba udowodnić trenerowi na treningu, żeby ten wystawił zawodnika w meczu. A następnie podczas spotkania piłkarz musi udowodnić, że zasługuje na kolejny występ. Trudniej jest wejść, niż wyjść - opisuje sytuację młokos.

Mimo debiutanckich punktów, nastrój jest jednak stonowany. Jak widać, gliwiczanie mają spore pokłady ambicji, które nie zostały jeszcze ani trochę zaspokojone. - Wygrana cieszy, ale nie można zapomnieć, że to był mecz z beniaminkiem. Musimy poprawić jeszcze kilka rzeczy, a po tej przerwie będzie naprawdę dobrze - dodaje na zakończenie.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również