Napastnik Piasta: Dobrze się stało, że nie zwolniono trenera

06.04.2011
Piast zawodzi, lecz Michał Chałbiński nie chce niczego obiecywać. - Na razie wiele deklarujemy, a efektów brak. Zacznijmy grać - podkreśla doświadczony napastnik zespołu z Gliwic.
Po porażce z Flotą było nerwowo. Zastanawiano się nawet nad zmianą trenera. Ostatecznie Marcin Brosz pozostał na swoim stanowisku. - Uważam, że dobrze się stało. Trener doskonale wie, jak nas przygotować do walki o szczyt tabeli - uważa Chałbiński.

- Oprócz tego każdy z nas ma świadomość, o co gramy. I każdy zdaje sobie sprawę sprawę z tego, jakie błędy popełnia. To ważne, bo dzięki temu wiadomo, jak te niedoskonałości wyeliminować. Trener jest człowiekiem bardzo ambitnym i również wierzy w to, że na mecie sezonu będziemy mogli się cieszyć z powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej - mówi napastnik Piasta, który nie cieszy się sympatią kibiców tego klubu.

Powód? Chałbiński nie zdobył jeszcze gola w barwach zespołu z Gliwic. Być może lepiej spisywałby się, gdyby drużyna grała dwójką napastników. - Jak się wygrywa, to nikt nie mówi o liczbie zawodników w ataku. A jak punktów nie ma, to wtedy się zaczyna gdybanie. Bardziej martwić powinno nas to, że dwa razy z rzędu tracimy decydującą bramkę w ostatnich sekundach meczu. Trzeba popracować nad koncentracją - podkreśla Chałbiński.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również