Napastnik Piasta: Ci bezrobotni Hiszpanie poradziliby sobie w ekstraklasie
01.02.2013
Gliwiczanie ulegli Reprezentacji AFE, jednak... - Trzeba docenić rywala. To nie są chłopcy zebrani z hiszpańskich osiedli, tylko ludzie, którzy w większości jeszcze niedawno grali w naprawdę dobrych klubach. Ich technika i kultura gry stoją na naprawdę wysokim poziomie. Pod tymi względami jesteśmy za nimi daleko w tyle. W ekstraklasie na pewno daliby sobie radę, ale nie wiem, czy nasze kluby sprostałyby ich wymaganiom finansowym. Owszem, ci ludzie pozostają bez pracodawców, ale mało w portfelach chyba nie mają, sądząc po samochodach, jakimi przyjechali - mówi Kędziora.
Piast na zgrupowaniu zagra jeszcze tylko z Chińczykami z Dailan Aerbin, więc powoli można myśleć o inauguracji ligi. - Powoli zaczynamy już myśleć o derbach z Górnikiem Zabrze, choć teraz najważniejszy jest sparing z Chińczykami. Z drużyną z tego kraju mieliśmy zagrać już rok temu, ale na krótko przed spotkaniem się wycofali. Mam nadzieję, że tym razem, na tle egzotycznego rywala się już sprawdzimy - przyznaje napastnik.
Kędziora powinien mieć dodatkową motywację, bo jeśli nie strzeli gola Chińczykom, to hiszpańskie zgrupowanie zakończy z zerowym kontem bramkowym. - Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Do tej pory zbyt wielu okazji do zdobycia bramki nie miałem, a nie przesadzę jeśli powiem, że... nie miałem ich w ogóle. Ale pamiętajmy, z kim graliśmy. Najważniejsze bym trafiał w lidze - kończy Wojciech Kędziora.
Piast na zgrupowaniu zagra jeszcze tylko z Chińczykami z Dailan Aerbin, więc powoli można myśleć o inauguracji ligi. - Powoli zaczynamy już myśleć o derbach z Górnikiem Zabrze, choć teraz najważniejszy jest sparing z Chińczykami. Z drużyną z tego kraju mieliśmy zagrać już rok temu, ale na krótko przed spotkaniem się wycofali. Mam nadzieję, że tym razem, na tle egzotycznego rywala się już sprawdzimy - przyznaje napastnik.
Kędziora powinien mieć dodatkową motywację, bo jeśli nie strzeli gola Chińczykom, to hiszpańskie zgrupowanie zakończy z zerowym kontem bramkowym. - Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Do tej pory zbyt wielu okazji do zdobycia bramki nie miałem, a nie przesadzę jeśli powiem, że... nie miałem ich w ogóle. Ale pamiętajmy, z kim graliśmy. Najważniejsze bym trafiał w lidze - kończy Wojciech Kędziora.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów