Napastnik Odry w 93. minucie strzelił pierwszego gola od 2006 roku!
25.04.2010
Wodzisławianie rozpoczęli źle, a fatalny błąd popełnił Marcin Dymkowski. Obrońca Odry pośliznął się i stracił piłkę na rzecz Daniela Gołębiewskiego, co skończyło się stratą gola. Przed przerwą goście byli bliżsi zdobycia drugiego gola, niż gracze Marcina Brosza wyrównania. - Pierwsza połowa była skandaliczna. Wyglądało to tak, jakby drużyna nie chciała wygrać. Padły mocne słowa w przerwie i od razu ruszyliśmy do ataku - wskazał Arkadiusz Onyszko.
Na bramkę Sebastiana Przyrowskiego sunął atak za atakiem. Do remisu doprowadził Piechniak. - Udało się zdobyć bardzo ważną bramkę. Rzeczywiście potrzebna była nam przerwa i te słowa, które podczas niej padły - przyznał skrzydłowy Odry.
Na wysokości zadania stanęli również kibice, którzy mimo złego wyniku, wspierali swoich drużynę do samego końca. Warto było, bo piłkarze w dramatycznych okolicznościach wprawili ich w ekstazę! Uderzał Filip Luksik, a piłka odbiła się od Marcina Chmiesta, czym kompletnie zaskoczyła bramkarza Polonii. - Jestem dumny, że trafiłem do takiego zespołu. Dziś wypiję zimne piwko - uśmiechnął się wczoraj Onyszko.
To był pierwszy gol Chmiesta od 2006 roku! - Są tacy, którzy życzą Odrze spadku. Jednak kiedy się zobaczy ten klub od środka, poczuje jego atmosferę, to człowiek nabiera do niego szacunku. Odra kiedyś mi pomogła, wypromowałem się w niej. Chciałbym teraz spłacić dług wdzięczności i dołożyć swoją cegiełkę do utrzymania - mówił nam 31-latek i wczoraj podał pierwszą cegłę.
Przeczytaj dlaczego Chmiest nie grał przez 16 miesięcy >
Odra wydostała się ze strefy spadkowej, ale w Wodzisławiu Śląskim nie wpadają w hurraoptymizm. - 23 punkty to nic! - zaznaczył Marcin Brosz, gdy ochłonął po wybuchu radości.
Na bramkę Sebastiana Przyrowskiego sunął atak za atakiem. Do remisu doprowadził Piechniak. - Udało się zdobyć bardzo ważną bramkę. Rzeczywiście potrzebna była nam przerwa i te słowa, które podczas niej padły - przyznał skrzydłowy Odry.
Na wysokości zadania stanęli również kibice, którzy mimo złego wyniku, wspierali swoich drużynę do samego końca. Warto było, bo piłkarze w dramatycznych okolicznościach wprawili ich w ekstazę! Uderzał Filip Luksik, a piłka odbiła się od Marcina Chmiesta, czym kompletnie zaskoczyła bramkarza Polonii. - Jestem dumny, że trafiłem do takiego zespołu. Dziś wypiję zimne piwko - uśmiechnął się wczoraj Onyszko.
To był pierwszy gol Chmiesta od 2006 roku! - Są tacy, którzy życzą Odrze spadku. Jednak kiedy się zobaczy ten klub od środka, poczuje jego atmosferę, to człowiek nabiera do niego szacunku. Odra kiedyś mi pomogła, wypromowałem się w niej. Chciałbym teraz spłacić dług wdzięczności i dołożyć swoją cegiełkę do utrzymania - mówił nam 31-latek i wczoraj podał pierwszą cegłę.
Przeczytaj dlaczego Chmiest nie grał przez 16 miesięcy >
Odra wydostała się ze strefy spadkowej, ale w Wodzisławiu Śląskim nie wpadają w hurraoptymizm. - 23 punkty to nic! - zaznaczył Marcin Brosz, gdy ochłonął po wybuchu radości.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów