Napastnik Odry chciał wyjechać z dziewczyną w góry, ale go nie stać

08.12.2010
Andrzej Rybski, lider wodzisławskiej Odry, wcale nie wyklucza, że na Bogumińskiej zostanie, choć... - Musiałem pożyczyć pieniądze, co zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu - przyznaje.
25-latek nie kryje, że otrzymuje propozycje. Z ekstraklasy, I ligi, zagranicy... - Ale nie ma wśród nich oferty z Polonii Bytom - zastrzega, pytany o transferowe spekulacje. Zresztą, Rybski w ogóle nie wyklucza pozostania w Odrze. - Przecież mam jeszcze rok kontraktu - zauważa.

Z drugiej strony, trudno się dziwić, że sytuacją klubu jest już zmęczony... - Na szczęście miałem trochę oszczędności, lecz to źródło wyschło. Musiałem pożyczyć pieniądze, co zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu. Planowaliśmy z moją dziewczyną wyjazd w góry, do wód termalnych. Ale ten wariant, przynajmniej na razie, upadł. Po prostu grudzień będzie wyjątkowo skromny, bez jakichkolwiek urlopowych szaleństw - mówi Rybski.
źródło: Sport / SportSlaski.pl

Przeczytaj również