Napastnicy Górnika "kuleją", więc strzelać musi obrońca
12.04.2009
- Minęło już kilka wiosennych kolejek, a my nadal mamy problemy ze zdobywaniem bramek. Napastnicy powinni się przełamać w najbliższej kolejce, gdy zagramy z Polonią Bytom. W tych ostatnich spotkaniach musimy wykorzystywać sytuacje podbramkowe, jeśli chcemy pozostać w ekstraklasie - podkreśla Banaś.
Największe pretensje można mieć do napastników. Dorobek strzelecki Przemysława Pitrego, Tomasza Zahorskiego oraz Dawida Jarki jest wyjątkowo słaby. Pierwsi dwaj mają na swoim koncie po jednym trafieniu. Dwa razy bramkarzy rywali pokonał natomiast Jarka, ale grając jesienią w barwach ŁKS-u. - Faktycznie nasza skuteczność jest słaba. Sam już dość długo czekam na gola. Czasem brakuje trochę szczęścia, innym razem precyzji, czy też zimnej krwi - mówi Przemysław Pitry, który występuje głównie na lewej pomocy. Po jednym golu zdobyli sprowadzeni zimą Robert Szczot oraz Damian Gorawski. To jak na ofensywną siłę zespołu marny wynik.
Wiosną, cztery z pięciu punktów zdobytych na wyjeździe zabrzanie zawdzięczają swojemu obrońcy, Adamowi Banasiowi, który strzelił jedyne gole dla Górnika poza Roosevelta. Były piłkarz Piasta najpierw trafił w zwycięskim meczu z Ruchem, a w miniony czwartek, jego skuteczny strzał głową we Wrocławiu dał "Trójkolorowym" jedno "oczko". - Już mnie koledzy o tym poinformowali, że jestem pod tym względem najlepszy w drużynie. Nie przywiązuje do tego większej wagi - przyznaje obrońca. - Nie ważne, kto strzela bramki. Ważne, abyśmy zdobywali ich jak najwięcej - dodaje.
Banaś nie kryje, że jest zaskoczony swoimi trafieniami. - Nie przechodziłem do Zabrza, by strzelać gole. Oczywiście bardzo się cieszę, że mogłem pomóc drużynie zdobyć cenne punkty. Niestety, to w dalszym ciągu za mało. W ataku grać jednak nie zamierzam, bo moje miejsce jest w linii obrony - mówi popularny "Banan".
Wyniki minionej ligowej kolejki sprawiły, że punkt zdobył we Wrocławiu może okazać się w końcowym rozrachunku dla 14-krotnych mistrzów kraju bardzo cenny. - Będzie tak, jeśli zaczniemy wygrywać z rywalami, którzy również walczą o utrzymanie. Pozostało nam siedem spotkań do końca. Wszystko jest w naszych nogach i głowach - kończy były gracz Piasta.
Największe pretensje można mieć do napastników. Dorobek strzelecki Przemysława Pitrego, Tomasza Zahorskiego oraz Dawida Jarki jest wyjątkowo słaby. Pierwsi dwaj mają na swoim koncie po jednym trafieniu. Dwa razy bramkarzy rywali pokonał natomiast Jarka, ale grając jesienią w barwach ŁKS-u. - Faktycznie nasza skuteczność jest słaba. Sam już dość długo czekam na gola. Czasem brakuje trochę szczęścia, innym razem precyzji, czy też zimnej krwi - mówi Przemysław Pitry, który występuje głównie na lewej pomocy. Po jednym golu zdobyli sprowadzeni zimą Robert Szczot oraz Damian Gorawski. To jak na ofensywną siłę zespołu marny wynik.
Wiosną, cztery z pięciu punktów zdobytych na wyjeździe zabrzanie zawdzięczają swojemu obrońcy, Adamowi Banasiowi, który strzelił jedyne gole dla Górnika poza Roosevelta. Były piłkarz Piasta najpierw trafił w zwycięskim meczu z Ruchem, a w miniony czwartek, jego skuteczny strzał głową we Wrocławiu dał "Trójkolorowym" jedno "oczko". - Już mnie koledzy o tym poinformowali, że jestem pod tym względem najlepszy w drużynie. Nie przywiązuje do tego większej wagi - przyznaje obrońca. - Nie ważne, kto strzela bramki. Ważne, abyśmy zdobywali ich jak najwięcej - dodaje.
Banaś nie kryje, że jest zaskoczony swoimi trafieniami. - Nie przechodziłem do Zabrza, by strzelać gole. Oczywiście bardzo się cieszę, że mogłem pomóc drużynie zdobyć cenne punkty. Niestety, to w dalszym ciągu za mało. W ataku grać jednak nie zamierzam, bo moje miejsce jest w linii obrony - mówi popularny "Banan".
Wyniki minionej ligowej kolejki sprawiły, że punkt zdobył we Wrocławiu może okazać się w końcowym rozrachunku dla 14-krotnych mistrzów kraju bardzo cenny. - Będzie tak, jeśli zaczniemy wygrywać z rywalami, którzy również walczą o utrzymanie. Pozostało nam siedem spotkań do końca. Wszystko jest w naszych nogach i głowach - kończy były gracz Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów