Nalepa: 31 lat to najlepszy czas, aby wrócić do Polski

06.12.2009
- Do odważnych świat należy - tak Dariusz Fornalak skomentował postawienie w meczu z Lechem na Macieja Nalepę. Szkoleniowiec Piasta nie zawiódł się, bo bramkarz ten spisał się dobrze.
Nie upłynęła setna sekunda, a jego czujność sprawdził Sławomir Peszko. Ten sam zawodnik wreszcie posłał piłkę do siatki, ale wydaje się, że Nalepa był bez szans, choć strzał został oddany ze znacznej odległości. Z płynącymi minutami pod bramką gliwiczan działo się coraz mniej. - Nie miałem zbyt wiele roboty. Rywale oddali jakieś strzały z dalsza, ale na szczęście je obroniłem - wzruszył ramionami Nalepa, dla którego był to debiut w ekstraklasie.

Mając 22 lata wyjechał z ówczesnej II-ligowej Stali Stalowa Wola na Ukrainę, gdzie przez długie lata bronił w Karpatach Lwów. Do kraju wrócił kilka miesięcy temu. Początkowo zaczepienia szukał w Polonii Bytom, lecz tam potrzebowali bramkarza "na już", a Nalepa w gotowości nie był. - Miałem trochę nadwagi i zaległości. Z każdym treningiem czuję się jednak lepiej - zapewniał we Wronkach. - 31 lat to najlepszy czas, aby wrócić do Polski. Bronić można przecież u nas do 40-stki - dodał.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również