Nalepa: 31 lat to najlepszy czas, aby wrócić do Polski
06.12.2009
Nie upłynęła setna sekunda, a jego czujność sprawdził Sławomir Peszko. Ten sam zawodnik wreszcie posłał piłkę do siatki, ale wydaje się, że Nalepa był bez szans, choć strzał został oddany ze znacznej odległości. Z płynącymi minutami pod bramką gliwiczan działo się coraz mniej. - Nie miałem zbyt wiele roboty. Rywale oddali jakieś strzały z dalsza, ale na szczęście je obroniłem - wzruszył ramionami Nalepa, dla którego był to debiut w ekstraklasie.
Mając 22 lata wyjechał z ówczesnej II-ligowej Stali Stalowa Wola na Ukrainę, gdzie przez długie lata bronił w Karpatach Lwów. Do kraju wrócił kilka miesięcy temu. Początkowo zaczepienia szukał w Polonii Bytom, lecz tam potrzebowali bramkarza "na już", a Nalepa w gotowości nie był. - Miałem trochę nadwagi i zaległości. Z każdym treningiem czuję się jednak lepiej - zapewniał we Wronkach. - 31 lat to najlepszy czas, aby wrócić do Polski. Bronić można przecież u nas do 40-stki - dodał.
Mając 22 lata wyjechał z ówczesnej II-ligowej Stali Stalowa Wola na Ukrainę, gdzie przez długie lata bronił w Karpatach Lwów. Do kraju wrócił kilka miesięcy temu. Początkowo zaczepienia szukał w Polonii Bytom, lecz tam potrzebowali bramkarza "na już", a Nalepa w gotowości nie był. - Miałem trochę nadwagi i zaległości. Z każdym treningiem czuję się jednak lepiej - zapewniał we Wronkach. - 31 lat to najlepszy czas, aby wrócić do Polski. Bronić można przecież u nas do 40-stki - dodał.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów