„Nakręceni na doping” z sukcesem
07.10.2014
Zasady akcji „Nakręceni na doping” były bardzo proste. Na trzech z rzędu meczach Piasta przy Okrzei mierzona była głośność dopingu z tak zwanego „młyna”. Czyli kibiców zgromadzonych na sektorach O, P, R i S..
Założono, że jeśli firmie Komag uda się zmierzyć poziom hałasu na coraz wyższym poziomie podczas tychże trzech spotkań, klub obniży ceny wejściówek na kolejny mecz.
Z Zawiszą głośność dopingu wyniosła 90,9 decybeli, z Cracovią wzrosła do 94,7 jednostek, by w konfrontacji z mistrzami Polski wynieść średnio aż 95,1. W pewnym momencie „młyn” zdołał nawet wygenerować hałas o wartości 110, 7 decybeli! To więcej niż motocykl bez... tłumika i prawie tyle ile generuje wirnik helikoptera słyszany z kilku metrów.
Założono, że jeśli firmie Komag uda się zmierzyć poziom hałasu na coraz wyższym poziomie podczas tychże trzech spotkań, klub obniży ceny wejściówek na kolejny mecz.
Z Zawiszą głośność dopingu wyniosła 90,9 decybeli, z Cracovią wzrosła do 94,7 jednostek, by w konfrontacji z mistrzami Polski wynieść średnio aż 95,1. W pewnym momencie „młyn” zdołał nawet wygenerować hałas o wartości 110, 7 decybeli! To więcej niż motocykl bez... tłumika i prawie tyle ile generuje wirnik helikoptera słyszany z kilku metrów.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów