Największym atutem Polonii Warszawa jest... Duszan Radolsky

29.08.2009
Słowacki szkoleniowiec wraca do Chorzowa. - Cieszę się, że Duszan Radolsky znów pracuje w Polsce. Życzę mu wszystkiego dobrego, ale... po naszym meczu - uśmiecha się Tomasz Brzyski.
Radolsky prowadził "Niebieskich" przez ponad rok, utrzymał ówczesnego beniaminka w ekstraklasie. Odszedł w niejasnych okolicznościach, ale zawsze podkreślał, że prowadził "słynny klub". Propozycję ze stolicy przyjął na kilka dni przed meczem w Chorzowie. - Słowak doskonale zna drużynę z Chorzowa. To największy atut Polonii przed tym meczem - przekonuje Grażvydas Mikulenas, który grał w obu klubach.

- Każdy "podkręca" te nastroje w takich sytuacjach, ale prawda jest taka, że można znać ludzi, swoich byłych piłkarzy, ale zmieniają się szkoleniowcy, więc i pomysł na grę - uważa Waldemar Fornalik. Gdyby jego drużyna wygrała, to odniosłaby czwarte zwycięstwo z rzędu. Po raz ostatni Ruch dokonał tej sztuki w latach osiemdziesiątych. Obecny szkoleniowiec maczał w tym palce, jako ówczesny obrońca.

Fornalik, jako trener i piłkarz, przegrał dotąd z Polonią tylko raz. - Nie powinno być źle również teraz, bo Cicha służy Ruchowi. Na Stadionie Śląskim jego gracze się męczyli, a teraz wreszcie grają skutecznie - dodaje Mikulenas. W dodatku chorzowianie grają bardziej ofensywnie niż za Radolskiego. Zasadnicza różnica, to ustawienie z dwoma napastnikami. - Teraz też nie chcemy się "okopywać". Będziemy atakować od pierwszych minut - zapowiada szkoleniowiec "Niebieskich".

Nie może on skorzystać z usług dwóch podstawowych zawodników: Rafała Grodzickiego (pauza za kartki) i Gabora Straki (kontuzja). Nadal nie w pełni zdrowia są Martin Fabusz i Marcin Zając.

Ruch Chorzów - Polonia Warszawa
sobota, 14:45
sędziuje Paweł Gil (Lublin)

Przypuszczalne składy

Ruch: Pilarz - Nykiel, Stawarczyk, Sadlok, Brzyski - Grzyb, Baran, Scherfchen, Balaż - Sobiech, Niedzielan.

Polonia: Przyrowski - Mynarz, Jodłowiec, Dziewicki, Zasada - Mierzejewski, Kozioł, Trałka, Sarvas, Lato - Ivanovski.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również