"Największy mankament Rakowa Częstochowa? To, że... przegrywa"

19.10.2009
- Raków ma zacząć punktować i tyle. Czy zostanę przy pierwszym zespole na dłużej? Nie myślę o tym. Ważne, co powiem jutro chłopakom w szatni - zaznacza Robert Olbiński, nowy trener II-ligowca.
- Ta sytuacja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem - mówi Robert Olbiński, który w czterech ostatnich kolejkach jesieni zajmie miejsce zwolnione przez Leszka Ojrzyńskiego. - Największy mankament tego zespołu? To, że... przegrywa - podkreśla z przekąsem. - Czasu na kombinowanie nie ma. Chodzi o to, by wykrzesać z tych chłopaków dodatkową energię - wskazuje. A powinno mu być o tyle łatwiej, że sporą część piłkarzy z obecnej kadry już trenował.

Bo Olbiński to postać na dobre związana z Limanowskiego. Kibice z Częstochowy pamiętają doskonale, jak w końcówce sezonu 2007/2008 prowadzoną przez niego jedenastkę dzieliło od mistrzostwa starej III ligi zaledwie kilkanaście minut. Z awansu do zreorganizowanej I ligi wyszły nici, a sam trener w sierpniu pożegnał się z posadą. Ostatnio szkolił w klubie młodzież.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również