Największe derby Szczota
27.02.2009
Były gracz Śląska, ŁKS-u oraz Jagiellonii najprawdopodobniej zadebiutuje w barwach Górnika w meczu na Stadionie Śląskim przeciwko Ruchowi Chorzów. - Występ w takim spotkaniu to zaszczyt i duża odpowiedzialność. Łatwiej byłoby zadebiutować w meczu na własnym stadionie. Dlatego czeka mnie podwójnie trudne wyzwanie - mówi Robert Szczot.
Najdroższy zawodnik zimowego okienka transferowego (1,7 mln zł) nie przecenia jednak wagi sobotniej konfrontacji. - Jeden mecz o niczym nie zdecyduje. Dla nas każde spotkanie będzie najważniejsze w sezonie, gdyż wymaga tego nasz dorobek punktowy - podkreśla nabytek Górnika.
Szczot poznał już smak potyczek derbowych. - Pierwsze grałem we Wrocławiu, ale w spotkaniach z Polarem nie było tej derbowej atmosfery. W Łodzi było natomiast bardzo gorąco, bowiem miasto jest podzielone na dwie części. Tutaj natomiast podzielony jest cały Śląsk. Jestem pewien, że w sobotę atmosfera będzie niesamowita - mówi. - Dwukrotnie zagrałem w derbach Łodzi i dwa razy padł remis. Teraz podział punktów nas absolutnie nie zadowala - dodaje.
Zawodnik miał już okazję wystąpić na Stadionie Śląskim. - Było to za czasów gry w ŁKS-ie. Graliśmy z Polonią Bytom, ale na widowni było ledwie 4 tysiące kibiców. Teraz ma być ponad 40 tysięcy. To dodatkowo mobilizuje, ale nie ma mowy o tremie - zaznacza.
Najdroższy zawodnik zimowego okienka transferowego (1,7 mln zł) nie przecenia jednak wagi sobotniej konfrontacji. - Jeden mecz o niczym nie zdecyduje. Dla nas każde spotkanie będzie najważniejsze w sezonie, gdyż wymaga tego nasz dorobek punktowy - podkreśla nabytek Górnika.
Szczot poznał już smak potyczek derbowych. - Pierwsze grałem we Wrocławiu, ale w spotkaniach z Polarem nie było tej derbowej atmosfery. W Łodzi było natomiast bardzo gorąco, bowiem miasto jest podzielone na dwie części. Tutaj natomiast podzielony jest cały Śląsk. Jestem pewien, że w sobotę atmosfera będzie niesamowita - mówi. - Dwukrotnie zagrałem w derbach Łodzi i dwa razy padł remis. Teraz podział punktów nas absolutnie nie zadowala - dodaje.
Zawodnik miał już okazję wystąpić na Stadionie Śląskim. - Było to za czasów gry w ŁKS-ie. Graliśmy z Polonią Bytom, ale na widowni było ledwie 4 tysiące kibiców. Teraz ma być ponad 40 tysięcy. To dodatkowo mobilizuje, ale nie ma mowy o tremie - zaznacza.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów