Najważniejszy mecz w karierze szansą na... prezent urodzinowy

27.05.2009
Tylko punktu brakuje piłkarzom z Kluczborka, aby odebrać przepustkę do I ligi. - Spotkanie z Miedzią będzie najważniejsze w mojej karierze - przekonuje Krzysztof Stodoła, bramkarz lidera.
Smak awansu golkiper MKS-u miał okazję zaznać grając zarówno w Miedzi, kiedy legniczanie uzyskali promocję do II ligi, jak i Szczakowiance. W Jaworznie Stodoła wraz z kolegami z II ligi przebił się do ówczesnej elity. - Były to jednak kluby "z zewnątrz". Cieszę się, że ponownie taka możliwość nadarza się w moim rodzinnym mieście. To dla mnie bardzo ważne, bo tu się urodziłem i stawiałem swoje pierwsze piłkarskie kroki - przekonuje Stodoła. - Niedzielna konfrontacja to najważniejszy mecz w dotychczasowej karierze - dodaje.

Najbliższa kolejka będzie sporą nerwówką dla podopiecznych Andrzeja Polaka i zawodnikom przez 90 minut będzie towarzyszyło niesamowite ciśnienie, ale... - Psychicznie chyba najbardziej zmęczył nas pojedynek z Victorią Koronowo w miniony weekend. Mimo tego, że presja udzielała się każdemu, udało się zgarnąć komplet punktów i znacznie przybliżyć do I ligi. Jeśli ten cel zrealizujemy, już w niedzielę będziemy mogli świętować wraz z naszymi kibicami - cieszy się golkiper MKS-u.

- Mamy stadion, który zawsze jest wypełniony po brzegi. Do tego świetnych fanów jeżdżących za nami po całej Polsce. Również dla nich ważne jest to, żeby krok w kierunku I ligi postawić jak najwcześniej. Przy okazji mam szansę sprawić sobie przedwczesny prezent urodzinowy (zawodnik 8 czerwca kończy 27 lat - przyp. red.). Wspaniale, że dzieje się to w Kluczborku, gdzie odczuwa się duże zapotrzebowanie na piłkę. Dobrze, że nie trzeba tułać się po kraju, tylko na miejscu jest szansa na realizację marzeń - kończy Krzysztof Stodoła.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również