Najstarsze derby Śląska, czyli kto straci mniej bramek w ligowym hicie
23.10.2009
- Idziemy z Polonią łeb w łeb. Bytomianie są dużą niespodzianką tych rozgrywek. Oczywiście muszę zwrócić uwagę na Grzegorza Podstawka. Ma dobrą rundę - chwali Krzysztof Pilarz z Ruchu. Właśnie napastnicy w osobach wymienionego Podstawka, jak również Andrzeja Niedzielana i Artura Sobiecha, są tymi, o których wiadomo niemal wszystko. Media poświęciły im dużą uwagę. Dzisiaj pewnie również odegrają kluczowe role, ale kto wie, czy ważniejsi nie będą ludzie między słupkami.
Pilarz i Wojciech Skaba są mocnymi punktami swoich zespołów. Znają się świetnie, bo rywalizowali ze sobą w Odrze Wodzisław. - Kiedy przychodziłem do tego klubu, to Wojtek był trzecim bramkarzem. Nasze relacje były dobre, nigdy się nie posprzeczaliśmy - zapewnia Pilarz. Starszego kolegę komplementuje "Polonista". - Spędziliśmy sporo czasu. Dużo się nauczyłem od Krzysia. Mogę się o nim wypowiadać w samych superlatywach - podkreśla Skaba.
Faktem jest, że młodzian "wygryzł" w końcu Pilarza w Odrze, dzięki czemu zwróciła na niego uwagę Legia Warszawa. Długo jednak w stolicy był rezerwowym. Dopiero na wypożyczeniu w Bytomiu zaczął się znów rozwijać. - Dobrze zrobił przychodząc do Polonii, bo to chłopak ze Śląska. A w Legii jeszcze zabłyśnie. Mucha czekał aż odejdzie Boruc. Sądzę, że Wojtek pójdzie tym śladem - przekonuje Pilarz.
Jeśli "Niebiescy" wygrają w Bytomiu, wtedy zrównają się punktami z Wisłą Kraków! - Ruch jest wiceliderem, a duża w tym zasługa Krzyśka. Nie puszcza głupich bramek, ma kapitalny refleks, dobrze gra nogami - wskazuje Skaba, który może się z kolei przyczynić do tego, że Polonia wyprzedzi w tabeli rywala zza miedzy. - Emocje narastają z każdą godziną. Adrenalina jest coraz większa - uśmiecha się gracz z Olimpijskiej.
- Mecz czołowych drużyn w ekstraklasie. Komplet publiczności. Czego chcieć więcej? Musimy się po prostu dostosować i stworzyć naprawdę dobre widowisko - stwierdza Pilarz, lecz obaj bramkarze, z wiadomego względu, nie są zwolennikami wysokiego wyniku. - Chciałbym takie 1-0, ale jak wygramy 3-2, to też będę zadowolony - mruży oko Skaba, który jak na razie przepuścił więcej goli od swojego kolegi. Ba! Kibice Ruchu stworzyli plakat, w którym informują, że Pilarz zawstydził Turbodymomana, przepuszczając mniej goli od bohatera z reklam.
Szkoleniowcy: Jurij Szatałow i Waldemar Fornalik mogą liczyć w sumie na tych samych zawodników, co w ostatniej kolejce. Trenerowi Ruchu ubył jedynie Ariel Jakubowski, którego zastąpi Krzysztof Nykiel.
Dodajmy, że organizatorzy zapewniają, że każdy chętny kibic zobaczy mecz na własne oczy. Jednocześnie apelują, aby do kas podchodzić na godzinę przed pierwszym gwizdkiem, aby nie powstały gigantyczne kolejki.
Polonia Bytom - Ruch Chorzów
piątek, 20:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Polonia: Skaba - Hricko, Killar, Kulpaka, Nowak - Barczik, Sawala, Grzyb, Radzewicz - Bażik - Podstawek.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Brzyski - Grzyb, Baran, Straka, Janoszka - Sobiech, Niedzielan.
Pilarz i Wojciech Skaba są mocnymi punktami swoich zespołów. Znają się świetnie, bo rywalizowali ze sobą w Odrze Wodzisław. - Kiedy przychodziłem do tego klubu, to Wojtek był trzecim bramkarzem. Nasze relacje były dobre, nigdy się nie posprzeczaliśmy - zapewnia Pilarz. Starszego kolegę komplementuje "Polonista". - Spędziliśmy sporo czasu. Dużo się nauczyłem od Krzysia. Mogę się o nim wypowiadać w samych superlatywach - podkreśla Skaba.
Faktem jest, że młodzian "wygryzł" w końcu Pilarza w Odrze, dzięki czemu zwróciła na niego uwagę Legia Warszawa. Długo jednak w stolicy był rezerwowym. Dopiero na wypożyczeniu w Bytomiu zaczął się znów rozwijać. - Dobrze zrobił przychodząc do Polonii, bo to chłopak ze Śląska. A w Legii jeszcze zabłyśnie. Mucha czekał aż odejdzie Boruc. Sądzę, że Wojtek pójdzie tym śladem - przekonuje Pilarz.
Jeśli "Niebiescy" wygrają w Bytomiu, wtedy zrównają się punktami z Wisłą Kraków! - Ruch jest wiceliderem, a duża w tym zasługa Krzyśka. Nie puszcza głupich bramek, ma kapitalny refleks, dobrze gra nogami - wskazuje Skaba, który może się z kolei przyczynić do tego, że Polonia wyprzedzi w tabeli rywala zza miedzy. - Emocje narastają z każdą godziną. Adrenalina jest coraz większa - uśmiecha się gracz z Olimpijskiej.
- Mecz czołowych drużyn w ekstraklasie. Komplet publiczności. Czego chcieć więcej? Musimy się po prostu dostosować i stworzyć naprawdę dobre widowisko - stwierdza Pilarz, lecz obaj bramkarze, z wiadomego względu, nie są zwolennikami wysokiego wyniku. - Chciałbym takie 1-0, ale jak wygramy 3-2, to też będę zadowolony - mruży oko Skaba, który jak na razie przepuścił więcej goli od swojego kolegi. Ba! Kibice Ruchu stworzyli plakat, w którym informują, że Pilarz zawstydził Turbodymomana, przepuszczając mniej goli od bohatera z reklam.
Szkoleniowcy: Jurij Szatałow i Waldemar Fornalik mogą liczyć w sumie na tych samych zawodników, co w ostatniej kolejce. Trenerowi Ruchu ubył jedynie Ariel Jakubowski, którego zastąpi Krzysztof Nykiel.
Dodajmy, że organizatorzy zapewniają, że każdy chętny kibic zobaczy mecz na własne oczy. Jednocześnie apelują, aby do kas podchodzić na godzinę przed pierwszym gwizdkiem, aby nie powstały gigantyczne kolejki.
Polonia Bytom - Ruch Chorzów
piątek, 20:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Polonia: Skaba - Hricko, Killar, Kulpaka, Nowak - Barczik, Sawala, Grzyb, Radzewicz - Bażik - Podstawek.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Brzyski - Grzyb, Baran, Straka, Janoszka - Sobiech, Niedzielan.
Polecane
Ekstraklasa