Najpierw trzeba zbudować drogę, potem można myśleć o stadionie

30.10.2009
Stadion Polonii Bytom jeszcze kilka lat postraszy swoim widokiem, bo miasto dotknął kryzys ekonomiczny. To fatalna wiadomość tak samo dla działaczy, jak i kibiców "Niebiesko-czerwonych".
- Jako prezes klubu bardzo bym chciał, żeby stadion powstał jak najszybciej, bo jest niezbędny, żeby Polonia mogła zrobić kolejny krok naprzód. Już dziś wyniki drużyny i zainteresowanie kibiców zdecydowanie przewyższają infrastrukturę, jaką dysponujemy - mówi Damian Bartyla. - Kryzys odbija się w inwestycjach sportowych nie tylko w Bytomiu. Podobnie jest choćby za miedzą, w Zabrzu. Radni uznali, że priorytety w mieście są inne, że ważniejsze są drogi - dodaje.

Obcięcie funduszy miejskich wcale nie znaczy, że Polonia z założonymi rekami czeka na mannę z nieba. - Prezydent jest otwarty na inwestycję publiczno-prywatną, zatem może na takich zasadach uda się pozyskać zewnętrznego inwestora. Ale wiem doskonale, że to nie jest prosta sprawa, bo takiego biznesowego partnera chcemy pozyskać już od jakiegoś czasu. Sam jeździłem do Niemiec na rozmowy. Tamci biznesmeni, po oglądnięciu planów, powiedzieli jasno: kiedy poprawi się u was infrastruktura komunikacyjna, to dopiero będzie o czym rozmawiać - przyznaje prezes bytomian.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również