Najlepszy transfer Ruchu, czyli zatrudnienie Fornalika
24.05.2009
- Kiedy obejmowałem zespół, niewielu twierdziło, że się utrzymamy, chociaż większość w to wierzyła. Udało się, a to był najważniejszy cel - tymi słowami Fornalik zameldował wykonanie zadania po spotkaniu z ŁKS-em Łódź. Udało się mu nawet odczarować Stadion Śląski. - Przełamaliśmy złą passę. Czekamy jednak, kiedy wrócimy na Cichą. Tam jest nasz dom - zaznaczył.
Osiem punktów w czterech meczach, to dwa razy bogatszy dorobek od tego, który "Niebiescy" zdobyli pod wodzą Bogusława Pietrzaka w aż ośmiu ligowych spotkaniach! A wszystko za sprawą większej liczby treningów spędzonych na boisku i lepszego kontaktu nowego szkoleniowca z piłkarzami. - Posłużyła mi zmiana trenera - przyznał w sobotę Marcin Nowacki. - Czuję, że Waldemar Fornalik mi ufa, a to przekłada się na grę. Piłka zaczyna mnie wreszcie słuchać i spokojnie wytrzymuję pełne 90 minut. Wcześniej "umierałem" już po 60-70 minutach. Szkoda zatem, że ten sezon już się kończy - nie krył "Mały".
Dzisiaj drużyna ma odnowę, natomiast jutro wolne. - Szkoleniowiec dał wszystkim chwilę odpoczynku. Spotykamy się we wtorek - uśmiechnął się Dariusz Smagorowicz, jeden z udziałowców klubu. Tego dnia ma zostać ogłoszony nowy sponsor, który zwiąże się z Ruchem na trzy lata. Przed tym wydarzeniem dojdzie najpewniej do spotkania władz klubu z Waldemarem Fornalikiem. - Siądziemy i spokojnie porozmawiamy o przyszłości - oznajmia trener, którego kontrakt obowiązuje przez cały następny sezon.
Największym zwolennikiem zatrudnienia Fornalika był Janusz Paterman, który latem wraz z byłymi piłkarzami "Niebieskich" (Radosławem Gilewiczem i Mariuszem Śrutwą?) przejmie stery władzy w klubie.
Osiem punktów w czterech meczach, to dwa razy bogatszy dorobek od tego, który "Niebiescy" zdobyli pod wodzą Bogusława Pietrzaka w aż ośmiu ligowych spotkaniach! A wszystko za sprawą większej liczby treningów spędzonych na boisku i lepszego kontaktu nowego szkoleniowca z piłkarzami. - Posłużyła mi zmiana trenera - przyznał w sobotę Marcin Nowacki. - Czuję, że Waldemar Fornalik mi ufa, a to przekłada się na grę. Piłka zaczyna mnie wreszcie słuchać i spokojnie wytrzymuję pełne 90 minut. Wcześniej "umierałem" już po 60-70 minutach. Szkoda zatem, że ten sezon już się kończy - nie krył "Mały".
Dzisiaj drużyna ma odnowę, natomiast jutro wolne. - Szkoleniowiec dał wszystkim chwilę odpoczynku. Spotykamy się we wtorek - uśmiechnął się Dariusz Smagorowicz, jeden z udziałowców klubu. Tego dnia ma zostać ogłoszony nowy sponsor, który zwiąże się z Ruchem na trzy lata. Przed tym wydarzeniem dojdzie najpewniej do spotkania władz klubu z Waldemarem Fornalikiem. - Siądziemy i spokojnie porozmawiamy o przyszłości - oznajmia trener, którego kontrakt obowiązuje przez cały następny sezon.
Największym zwolennikiem zatrudnienia Fornalika był Janusz Paterman, który latem wraz z byłymi piłkarzami "Niebieskich" (Radosławem Gilewiczem i Mariuszem Śrutwą?) przejmie stery władzy w klubie.
Polecane
Ekstraklasa