Najlepszy piłkarz Piasta: Zejście Cuerdy załamało defensywę

03.11.2012
"Niebiesko-czerwoni" w derbach z Ruchem Chorzów grali bardzo dobrze przez 45 minut, potem zeszło z nich powietrze. Chociaż wyróżniającą się postacią był Słowak, Matej Izvolt. To jednak za mało, jak na Ruch.
- Bardzo chcieliśmy wygrać, ale to za mało, bo ponieśliśmy już czwartą porażkę z rzędu. Wydaje mi się jednak, że bardzo ważne było zejście z boiska Fernando. Kiedy Cuerdy zabrakło, było po defensywie - przyznaje skrzydłowy Piasta.

Izvolt radził sobie dziś rewelacyjnie, co chwilę nękając defensywę gości z Chorzowa. To na niewiele się zdało przy słabo grającej obronie. - Zdecydowanie za łatwo traciliśmy dziś bramki. Ja nie chcę osądzać sędziego, bo to nic nie zmienia. Musimy w końcu zacząć punktować rywali, tylko tyle nam potrzeba - dodaje piłkarz.

Gliwiczanie mogli jeszcze wrócić do gry, ale kilku dogodnych okazji nie wykorzystało trio: Kędziora, Podgórski, Zganiacz. - Dobrze zaczęliśmy to spotkanie i gol na 1-1 był przełomowy. Żałuję też, że Wojtek Kędziora po jednej z moich wrzutek nie dostawił nogi, bo mogłoby się skończyć całkiem inaczej - kończy zasmucony Izvolt.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również