„Nafciarze” zbyt mocni dla Energetyka
Wydarzenie
W 64 minucie po akcji lewą stroną Wisły piłka wróciła na około 30 metr od bramki Bucka. Tam czyhał już na nią zawodnik gospodarzy Filip Burkhardt i długo nie zastanawiając się huknął na bramkę golkipera rybniczan. Piłka skozłowała jeszcze przed bramkarzem i wpadła do siatki. Wydaje się, że Bucek mógł nieco lepiej zareagować w tej sytuacji. W tym momencie na tablicy wyników pojawił się rezultat 1:2 dla Wisły. Podopieczni Marka Wleciałowskiego nie zdążyli już doprowadzić do wyrównania.
Bohater
Bardzo dobre zawody rozgrywała cała druga linia gospodarzy, a szczególnie strzelcy obu bramek- Krzysztof Janus i Filip Burkhardt, o których zresztą wspominaliśmy we wczorajszej zapowiedzi. To właśnie gracze drugiej linii rozbijali w większości akcje zawodników z Rybnika. Zresztą, zdecydowana większość meczu toczyła się w środkowej części boiska, w związku z czym mecz nie był porywającym widowiskiem.
Co ciekawego
- W 42 minucie po zamieszaniu w polu karnym gości piłkę do siatki wpakował Krzysztof Janus
- Na początku drugiej połowy do wyrównania doprowadził Idrissa Cisse
- W związku z dzisiejszą porażką Zarząd klubu z Gliwickiej zwołał na poniedziałek nadzwyczajne spotkanie ze sztabem szkoleniowym. Czy to może oznaczać, ze trener Wleciałowski pożegna się z posadą?