Na Wisłę wytoczą najlepszy duet napastników w lidze!
03.12.2009
- Od pierwszego meczu nasza współpraca na boisku układa się doskonale. Rozumiemy się bez słów. Poza murawą dogadujemy się równie dobrze - przyznaje Niedzielan, który nie od dziś sprawdza się, kiedy jego partnerem jest rosły i dobrze zbudowany partner. - Powiedziałem już swego czasu, że ustawienie z Arturem przypomina mi czasy Groclinu, kiedy występowałem razem z Grzegorzem Rasiakiem - wyjaśnia "Wtorek", wspominając sukcesy w Pucharze UEFA.
Obaj napastnicy z Chorzowa strzelili po sześć bramek, co czyni ich najskuteczniejszym duetem w lidze. Nawet Wisła, z którą się zmierzą w niedzielę, nie ma tak doborowego ataku. - Ale w zespole z Krakowa nie brak klasowych zawodników! - zaznacza Niedzielan. 30-latek latem trafił do Ruchu właśnie z Wisły. Działacze z Cichej już czynią starania, aby przedłużyć kontrakt, wygasający z końcem sezonu. - Jestem bardzo zadowolony z tego, że przyszedłem do Ruchu. O przyszłości będę jednak myślał w święta - informuje piłkarz.
Na razie kibice "Niebieskich" zamiast martwić się sprawami kontraktowymi, powinni zacierać ręce na myśl o niedzieli. Cały stadion będzie do ich dyspozycji, a nie brak i optymistycznych symptomów, które sugerują, że Ruch może wygrać. Jedna ze statystyk twierdzi, że gdy Niedzielan i Sobiech razem wychodzą na boisko, wówczas chorzowianie nie przegrywają! Wszystkie porażki miały miejsce, gdy brakowało jednego z nich lub Sobiech wchodził z ławki (mecz z Wisła na inaugurację).
- Nie mam zamiaru udowadniać, że brak któregoś z tych dwóch nie ma wpływu na naszą postawę. To widać gołym okiem i zawodnicy też zdają sobie z tego sprawę, że jeśli są obydwaj, to gra się łatwiej - przyznaje Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu.
Porażki chorzowian
Wisła Kraków 0-2 (Sobiech wszedł w 46. minucie)
GKS Bełchatów 1-2 (Sobiech nie mógł wystąpić)
Legia Warszawa 0-2 (Niedzielan nie może wystąpić)
Lech Poznań 1-3 (Niedzielan nie mógł wystąpić)
Obaj napastnicy z Chorzowa strzelili po sześć bramek, co czyni ich najskuteczniejszym duetem w lidze. Nawet Wisła, z którą się zmierzą w niedzielę, nie ma tak doborowego ataku. - Ale w zespole z Krakowa nie brak klasowych zawodników! - zaznacza Niedzielan. 30-latek latem trafił do Ruchu właśnie z Wisły. Działacze z Cichej już czynią starania, aby przedłużyć kontrakt, wygasający z końcem sezonu. - Jestem bardzo zadowolony z tego, że przyszedłem do Ruchu. O przyszłości będę jednak myślał w święta - informuje piłkarz.
Na razie kibice "Niebieskich" zamiast martwić się sprawami kontraktowymi, powinni zacierać ręce na myśl o niedzieli. Cały stadion będzie do ich dyspozycji, a nie brak i optymistycznych symptomów, które sugerują, że Ruch może wygrać. Jedna ze statystyk twierdzi, że gdy Niedzielan i Sobiech razem wychodzą na boisko, wówczas chorzowianie nie przegrywają! Wszystkie porażki miały miejsce, gdy brakowało jednego z nich lub Sobiech wchodził z ławki (mecz z Wisła na inaugurację).
- Nie mam zamiaru udowadniać, że brak któregoś z tych dwóch nie ma wpływu na naszą postawę. To widać gołym okiem i zawodnicy też zdają sobie z tego sprawę, że jeśli są obydwaj, to gra się łatwiej - przyznaje Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu.
Porażki chorzowian
Wisła Kraków 0-2 (Sobiech wszedł w 46. minucie)
GKS Bełchatów 1-2 (Sobiech nie mógł wystąpić)
Legia Warszawa 0-2 (Niedzielan nie może wystąpić)
Lech Poznań 1-3 (Niedzielan nie mógł wystąpić)
Polecane
Ekstraklasa