Na trybunach pełna zgoda, a na boisku Polonia powalczy na noże!
20.05.2012
Tego scenariusza nikt w Bytomiu sobie nie wyobraża, ale sytuacja zmusza do brania go pod uwagę bardzo poważnie. Warunek konieczny do tego, by Polonia w ostatniej kolejce grała o coś, czyli o życie, to dzisiejsze zwycięstwo nad Arką. Gdynianie są wyżej notowani, jednak o nic nie walczą. Co może się okazać istotne, to zgoda łącząca fanów obu klubów. Widzieliśmy już nie raz, chociażby ostatnio w ekstraklasie, że trybuny mają czasem wpływ na to, co się dzieje na boisku...
Na co jeszcze musi zwrócić uwagę kibic, wybierający się na dzisiejszy mecz? Jeśli Polonia zwycięży, cały Bytom zamieni się w słuch. Jeśli w okolicach będą spadać korki od szampanów i będzie się niosło dudniące "Awans jest nasz!", to będzie oznaczało, że bytomianie są nadal w grze. W nieodległych Gliwicach Piast będzie bowiem grał z GKS-em Katowice. Jeśli zwyciężą gliwiczanie, to nie tylko mogą awansować do elity, ale też zrobić olbrzymią przysługę Polonii.
Trochę mniej ważne, ale mimo wszystko godne uwagi, będzie to, co wydarzy się na stadionach w Elblągu i Nowym Sączu. O ile Sandecja, którą Polonia teoretycznie może jeszcze doścignąć, podejmie rywala dość trudnego, czyli Bogdankę Łęczna, o tyle Dolcan Ząbki zagra w Elblągu ze zdegradowaną już Olimpią. Jeśli Sandecja zdobędzie jakiekolwiek punkty, Polonia nie tylko jej już nie wyprzedzi, ale też nie będzie miała szans na przeskoczenie Dolcanu, niezależnie od jego wyniku. Dlaczego? Polonia ma od Dolcanu gorszy bilans bezpośrednich meczów, więc może go wyprzedzić tylko wtedy, kiedy również Sandecja będzie miała równą ilość punktów. W bezpośrednich spotkaniach między tymi trzema drużynami, najlepszy dorobek zgromadzili bytomianie.
Żeby jednak te dywagacje miały jakikolwiek sens, trzeba zagrać zdecydowanie lepiej niż jesienią. W Gdyni Polonia została zmiażdżona 4-0. Jeśli Arka wywiezie jakikolwiek punkt, Polonia zanotuje drugi spadek z rzędu. Gdzie się zatrzyma?
Polonia Bytom - Arka Gdynia
niedziela, 17:00
Na co jeszcze musi zwrócić uwagę kibic, wybierający się na dzisiejszy mecz? Jeśli Polonia zwycięży, cały Bytom zamieni się w słuch. Jeśli w okolicach będą spadać korki od szampanów i będzie się niosło dudniące "Awans jest nasz!", to będzie oznaczało, że bytomianie są nadal w grze. W nieodległych Gliwicach Piast będzie bowiem grał z GKS-em Katowice. Jeśli zwyciężą gliwiczanie, to nie tylko mogą awansować do elity, ale też zrobić olbrzymią przysługę Polonii.
Trochę mniej ważne, ale mimo wszystko godne uwagi, będzie to, co wydarzy się na stadionach w Elblągu i Nowym Sączu. O ile Sandecja, którą Polonia teoretycznie może jeszcze doścignąć, podejmie rywala dość trudnego, czyli Bogdankę Łęczna, o tyle Dolcan Ząbki zagra w Elblągu ze zdegradowaną już Olimpią. Jeśli Sandecja zdobędzie jakiekolwiek punkty, Polonia nie tylko jej już nie wyprzedzi, ale też nie będzie miała szans na przeskoczenie Dolcanu, niezależnie od jego wyniku. Dlaczego? Polonia ma od Dolcanu gorszy bilans bezpośrednich meczów, więc może go wyprzedzić tylko wtedy, kiedy również Sandecja będzie miała równą ilość punktów. W bezpośrednich spotkaniach między tymi trzema drużynami, najlepszy dorobek zgromadzili bytomianie.
Żeby jednak te dywagacje miały jakikolwiek sens, trzeba zagrać zdecydowanie lepiej niż jesienią. W Gdyni Polonia została zmiażdżona 4-0. Jeśli Arka wywiezie jakikolwiek punkt, Polonia zanotuje drugi spadek z rzędu. Gdzie się zatrzyma?
Polonia Bytom - Arka Gdynia
niedziela, 17:00
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku