Na stadionie Piasta Gliwice jest... "chaos, ale już kontrolowany"

04.11.2011
W Gliwicach minionej nocy mało kto zmrużył oko. Przynajmniej wśród tych pracujących przy nowym stadionie. Piast zagra na nim jutro pierwszy ligowy mecz przeciwko Wiśle Płock.
- Ścigamy się z czasem. Jest chaos, ale już kontrolowany - zapewnia Józef Drabicki, prezes klubu. - Cieszę się przede wszystkim z tego, jak wszystkie współpracujące z nami firmy podeszły do zadania. Tu nikt nie powiedział, że skoro jego praca zaczyna się o 7.00, a kończy o 15.00, to minutę później już go nie ma. Obiekt pustoszeje dopiero około 22.00 - podkreśla.

To, że jutro odbędzie się otwarcie, nie oznacza jednak, że stadion będzie w pełni gotowy. - Wszystko, co najważniejsze, będzie gotowe, ale z pewnymi szczegółami na pewno nie zdążymy. Przykładowo, w budynku nie będzie wszystkich mebli. Poza tym cały czas wiele drobnych spraw wychodzi w praniu - zaznacza Drabicki.

Największe obawy budzi natomiast system identyfikacji kibiców... - Przykłady stadionów, jakie wybudowały sobie kluby ekstraklasy, pokazują, że na początku lubi on płatać figle. Dlatego prosimy kibiców o wyrozumiałość i przyjście na stadion już na dwie godziny przed meczem. To będzie bez cienia wątpliwości ogromne wydarzenie dla wszystkich mieszkańców Gliwic, ale jeszcze nie szczyt. Zaszliśmy wysoko, choć Alpy nadal przed nami. Myślę choćby o organizacji meczu międzypaństwowego - kończy prezes Piasta.
źródło: Sport

Przeczytaj również