Na razie dwóch nowych graczy Ruchu zatwierdzonych do gry
28.07.2011
- Nie będę mówił o celach, o konkretnych lokatach. Każdy na starcie walczy o mistrzostwo. My ze swojej strony zapowiadamy grę o jak najwyższe miejsca. Chcemy, by cieszyła ona kibiców - powiedział dzisiaj Mirosław Mosór na konferencji prasowej, którą zorganizowano w Chorzowie przed startem nowego sezonu. Optymizm w serca sympatyków "Niebieskich" wlewają wyniki spotkań sparingowych. - Mecze kontrolne mogą służyć za prognozę. Jesteśmy pozytywnie nastawieni, jednocześnie pamiętamy, że musimy teraz dobrą formę potwierdzić, wtedy będzie się z czego cieszyć - dodał Mosór.
Waldemar Fornalik przepracował lato w spokoju. Żaden z kluczowych zawodników nie odszedł. Krzysztof Nykiel był wszak wiosną jedynie w kadrze, bo leczył kontuzję. Drużyna radziła sobie bez niego. - Ważne, że tego lata omijały nas groźne urazy, które są zmartwieniem w tym okresie. Patrzymy w przyszłość z wielkimi nadziejami, podbudowani efektami naszej pracy - zapewnił Fornalik, sugerując, że jego drużyna będzie lepsza, aniżeli wiosną.
- Obecna drużyna jest co prawda nieznacznie zmieniona w porównaniu do zespołu z ubiegłego sezonu, za to wielu zawodników zrobiło postępy, co powinno wpłynąć na postęp gry całego zespołu - wyjaśnił.
Ruch nikogo nie sprzedał. Fornalik nawet postawił ultimatum kilka miesięcy temu, że gdyby miał odejść Maciej Jankowski, to on również rozstałby się z Cichą. Swoje osiągnął. Chorzowianie się nie osłabili. Inna sprawa, że i na liście nabytków ledwie trzy nazwiska. W dodatku Łukasz Burliga nie jest brany pod uwagę ustalania "osiemnastki" na Bełchatów, bo choć podpisał kontrakt, to wciąż nie został zatwierdzony do gry. Kiedy to się stanie?
- Nie chcę prognozować, bo lubię, kiedy wszystko jest już przesądzone. Może nie uda się to przed pierwszym meczem, ale w przyszłym tygodniu powinniśmy już wszystko załatwić - stwierdził dyrektor Mosór. Dodał, że Ruch obserwuje dwóch środkowych pomocników i lewego obrońcę.
- Zmiany na plus są potrzebne. Jeśli jednak ściągamy zawodnika, to zawsze zadaję sobie jedno podstawowe pytanie: czy piłkarz ten jest lepszy od tego, którego mam w kadrze. Słabszych nie ma sensu brać - dodał Waldemar Fornalik.
Waldemar Fornalik przepracował lato w spokoju. Żaden z kluczowych zawodników nie odszedł. Krzysztof Nykiel był wszak wiosną jedynie w kadrze, bo leczył kontuzję. Drużyna radziła sobie bez niego. - Ważne, że tego lata omijały nas groźne urazy, które są zmartwieniem w tym okresie. Patrzymy w przyszłość z wielkimi nadziejami, podbudowani efektami naszej pracy - zapewnił Fornalik, sugerując, że jego drużyna będzie lepsza, aniżeli wiosną.
- Obecna drużyna jest co prawda nieznacznie zmieniona w porównaniu do zespołu z ubiegłego sezonu, za to wielu zawodników zrobiło postępy, co powinno wpłynąć na postęp gry całego zespołu - wyjaśnił.
Ruch nikogo nie sprzedał. Fornalik nawet postawił ultimatum kilka miesięcy temu, że gdyby miał odejść Maciej Jankowski, to on również rozstałby się z Cichą. Swoje osiągnął. Chorzowianie się nie osłabili. Inna sprawa, że i na liście nabytków ledwie trzy nazwiska. W dodatku Łukasz Burliga nie jest brany pod uwagę ustalania "osiemnastki" na Bełchatów, bo choć podpisał kontrakt, to wciąż nie został zatwierdzony do gry. Kiedy to się stanie?
- Nie chcę prognozować, bo lubię, kiedy wszystko jest już przesądzone. Może nie uda się to przed pierwszym meczem, ale w przyszłym tygodniu powinniśmy już wszystko załatwić - stwierdził dyrektor Mosór. Dodał, że Ruch obserwuje dwóch środkowych pomocników i lewego obrońcę.
- Zmiany na plus są potrzebne. Jeśli jednak ściągamy zawodnika, to zawsze zadaję sobie jedno podstawowe pytanie: czy piłkarz ten jest lepszy od tego, którego mam w kadrze. Słabszych nie ma sensu brać - dodał Waldemar Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa