"Na połowłanie do kadry może liczyć... Marcin Malinowski"
12.07.2012
Doświadczony zawodnik wyjaśnia, jak drużyna zareagowała na wiadomość o odejściu Waldemara Fornalika. - Nikt nie rozpaczał, choć na pewno będzie nam brakowało tak charyzmatycznej postaci. Raczej cieszyliśmy się, że dostał szansę, z której grzechem byłoby nie skorzystać. Fornalik jest na pewno człowiekiem spokojnym i wyważonym w swych reakcjach, o bardzo dobrym warsztacie. Myliłby się jednak ktoś, kto powie, że nie potrafi uderzyć pięścią w stół. Tylko, że jak już to czyni, to w konkretnym celu, a nie dla wyładowania emocji - analizuje Zieńczuk.
Choć były reprezentant Polski uważa, że kadra to większe wyzwanie niż klub, daje spore szanse nowemu selekcjonerowi. - Poradzi sobie, choć czasu do rozpoczęcia eliminacji mistrzostw świata zostało bardzo mało. Trzeba od razu zakasać rękawy i wziąć się do pracy - radzi. Zieńczuk nie uważa natomiast, by piłkarze Ruchu mieli teraz łatwiejszą drogę do kadry. - Trener nie patrzy nikomu w metrykę. Pół żartem pół serio, na powołanie może liczyć... Marcin Malinowski. Jak jest dobry i spełnia reprezentacyjne wymagania, to na pewno będzie grał w kadrze - uśmiecha się Zieńczuk.
Jego zdaniem, najlepszym następcą Waldemara Fornalika w Ruchu byłby jego brat Tomasz. - Myślę, że to bardzo dobry kandydat, byłby idealnym kontynuatorem pracy, jaką kiedyś wspólnie zaczęliśmy. Waldemar Fornalik nie zostawia po sobie spalonej ziemi, a dobry fundament na przyszłość - kończy.
Choć były reprezentant Polski uważa, że kadra to większe wyzwanie niż klub, daje spore szanse nowemu selekcjonerowi. - Poradzi sobie, choć czasu do rozpoczęcia eliminacji mistrzostw świata zostało bardzo mało. Trzeba od razu zakasać rękawy i wziąć się do pracy - radzi. Zieńczuk nie uważa natomiast, by piłkarze Ruchu mieli teraz łatwiejszą drogę do kadry. - Trener nie patrzy nikomu w metrykę. Pół żartem pół serio, na powołanie może liczyć... Marcin Malinowski. Jak jest dobry i spełnia reprezentacyjne wymagania, to na pewno będzie grał w kadrze - uśmiecha się Zieńczuk.
Jego zdaniem, najlepszym następcą Waldemara Fornalika w Ruchu byłby jego brat Tomasz. - Myślę, że to bardzo dobry kandydat, byłby idealnym kontynuatorem pracy, jaką kiedyś wspólnie zaczęliśmy. Waldemar Fornalik nie zostawia po sobie spalonej ziemi, a dobry fundament na przyszłość - kończy.
Polecane
Ekstraklasa