"Na palcach jednej ręki będzie można policzyć tych, którzy zostaną"

19.05.2010
Jan Woś nie wyklucza, że zakończy swoją piłkarską karierę. Co, jeśli zdecyduje się jeszcze pograć w piłkę? - Nie spodziewam się, bym mógł gdzieś z Odry odejść - mówił zaraz po spadku do I ligi.
Myślących podobnie jest jednak niewiele. W nowym sezonie w Wodzisławiu zabraknie choćby Arkadiusza Onyszki, Mauro Cantoro, Brasilii czy Jakuba Grzegorzewskiego. Woś nie ma złudzeń. - Tych, którzy zostaną, będzie można policzyć na palcach jednej ręki - przyznał. - Do ekstraklasy będzie temu klubowi bardzo trudno wrócić. Budżet Odry opierał się przecież w większości na wpływach z Canal+ - zaznaczył doświadczony pomocnik.
autor: KAM

Przeczytaj również