Na dobre i na złe. Kibice nie odwrócili się od Polonii, nadal dopingują
26.05.2011
- Musimy podziękować kibicom za ten doping i wsparcie. Robili co mogli. Podobnie jak my na boisku. Nowy trener starał się nas mocno zmotywować, wyzwolić w nas agresję. Udało mu się. Daliśmy z siebie wszystko, zostawiliśmy całe zdrowie, ale mecz nie układał się po naszej myśli. Mimo niekorzystnego wyniku, schodziliśmy z boiska z honorem - uważa Łukasza Tymiński.
Paradoksalnie Polonii w tej kluczowej fazie sezonu przeszkadza ogólnokrajowy protest kibiców, którzy nie dopingują swoich drużyn w ramach manifestacji antyrządowej. Sympatycy klubu z Bytomia nie wytrzymali. Spontanicznie przerywali ciszę i starali się pomóc swoim zawodnikom.
- Należy im podziękować. Był to ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Staraliśmy się pokazać im to, co nas cechowało przez całe cztery ostatnie lata, czyli czas, odkąd jestem w tym klubie. A więc chcieliśmy udowodnić, że nam zależy na Polonii. Nie zawsze wszystko jednak wychodzi - westchnął Marcin Radzewicz, który na boisko wszedł z ławki rezerwowych.
By marzyć o utrzymaniu, zawodnicy Dariusza Fornalak muszą w niedzielę wygrać w stolicy. - Trzeba wierzyć do końca. Musimy z Legią walczyć na całego i liczyć na łut szczęścia - dodał Tymiński. Ten łut, to zgarnięcie 3 punktów oraz porażki Arki (lub remis) i Cracovii.
Paradoksalnie Polonii w tej kluczowej fazie sezonu przeszkadza ogólnokrajowy protest kibiców, którzy nie dopingują swoich drużyn w ramach manifestacji antyrządowej. Sympatycy klubu z Bytomia nie wytrzymali. Spontanicznie przerywali ciszę i starali się pomóc swoim zawodnikom.
- Należy im podziękować. Był to ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Staraliśmy się pokazać im to, co nas cechowało przez całe cztery ostatnie lata, czyli czas, odkąd jestem w tym klubie. A więc chcieliśmy udowodnić, że nam zależy na Polonii. Nie zawsze wszystko jednak wychodzi - westchnął Marcin Radzewicz, który na boisko wszedł z ławki rezerwowych.
By marzyć o utrzymaniu, zawodnicy Dariusza Fornalak muszą w niedzielę wygrać w stolicy. - Trzeba wierzyć do końca. Musimy z Legią walczyć na całego i liczyć na łut szczęścia - dodał Tymiński. Ten łut, to zgarnięcie 3 punktów oraz porażki Arki (lub remis) i Cracovii.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów