- Nie chcemy, by te pieniądze trafiły na bieżącą działalność. Zależy nam przede wszystkim na poprawieniu warunków szkolenia młodzieży - wyjaśnia kierownik Rozwoju Katowice.
Na co Rozwój przeznaczy pieniądze ze sprzedaży Milika?
03.01.2013
Grudniowy transfer Arkadiusza Milika z Górnika Zabrze do Bayeru Leverkusen poprawi sytuację finansową nie tylko klubu z Ekstraklasy, ale i Rozwoju Katowice, gdzie Milik występował wcześniej.
- Nie chcemy, by te pieniądze trafiły na bieżącą działalność. Zależy nam przede wszystkim na poprawieniu warunków szkolenia młodzieży. Musimy np. zainwestować w boiska, szatnie czy siłownię - poinformował kierownik drugoligowego obecnie Rozwoju.
Marcin Nowak zasugerował również, że wkrótce w katowickim klubie "narodzić" może się kolejny talent na miarę Milika. Jednak, jak podkreślił, do tego potrzeba czasu.
- Praca z młodzieżą wymaga cierpliwości i czasu. Ale przynosi owoce. Mamy obecnie przynajmniej kilku młodych graczy, którzy rokują, by grać w ekstraklasie. Czy tak będzie rzeczywiście? Nie wiadomo. Choć trenerzy potrafią ocenić potencjał, to życie toczy się czasem inaczej - zaznaczył kierownik katowickiego klubu.
- Nie chcemy, by te pieniądze trafiły na bieżącą działalność. Zależy nam przede wszystkim na poprawieniu warunków szkolenia młodzieży. Musimy np. zainwestować w boiska, szatnie czy siłownię - poinformował kierownik drugoligowego obecnie Rozwoju.
Marcin Nowak zasugerował również, że wkrótce w katowickim klubie "narodzić" może się kolejny talent na miarę Milika. Jednak, jak podkreślił, do tego potrzeba czasu.
- Praca z młodzieżą wymaga cierpliwości i czasu. Ale przynosi owoce. Mamy obecnie przynajmniej kilku młodych graczy, którzy rokują, by grać w ekstraklasie. Czy tak będzie rzeczywiście? Nie wiadomo. Choć trenerzy potrafią ocenić potencjał, to życie toczy się czasem inaczej - zaznaczył kierownik katowickiego klubu.
Polecane
II liga