"Na 16 zawodników, których mieliśmy w protokole, dwóch nie było zdolnych do gry"

24.08.2013
Zagłębie Sosnowiec pokonało w piątek Jarotę Jarocin, mimo bardzo dużych problemów kadrowych. Aż dziesięciu piłkarzy Mirosława Kmiecia nie było zdolnych do gry z powodu urazów.
Mimo to, na Stadionie Ludowym zanotowano rezultat 2-1 dla gospodarzy. - Do tej pory jestem roztrzęsiony, ponieważ sama końcówka przypominała mi ostatni mecz, który zremisowaliśmy w 93. minucie. Trener gości mówi, że ma problemy kadrowe, to my również nie mamy idealnej sytuacji. Z tego powodu nasza jakość, płynność w grze, nie wyglądała tak, jakbyśmy sobie tego życzyli - mówi Artur Derbin, drugi trener Zagłębia.

Przed sosnowiczami teraz dwa mecze na wyjeździe. Zmierzą się z Bytovią i Gryfem. - Mam nadzieję, że przed dwoma dalekimi wyjazdami część z tych chłopaków wróci do gry. Dziś na 16 zawodników, których mieliśmy w protokole, dwóch nie było zdolnych do gry. Najważniejsze, że po tym ciężkim meczu dopisaliśmy sobie trzy punkty, czyli cel jaki sobie założyliśmy osiągnęliśmy - cieszył się asystent Mirosława Kmiecia.
źródło: zaglebie.eu/SportSlaski.pl

Przeczytaj również