Myśliwy wrócił do łask

17.09.2009
- Odbyliśmy z Krzyśkiem Myśliwym długą rozmowę - przyznaje szkoleniowiec sosnowiczan, Piotr Pierścionek, który zdecydował się wpuścić na boisko napastnika w meczu z Nielbą Wągrowiec.
Przypominjmy, że piłkarz nie pojawił się w miniony piątek na zajęciach nie informującym o tym szkoleniowca, a w jednym z wywiadów narzekał na rolę rezerwowego. - Krzysiek zrozumiał swój błąd. Zapominamy o całej sprawie. Wciąż liczę na tego gracza i nigdy go nie skreśliłem. Gdyby nie zapalenie płuc, które przytrafiło mu się przed sezonem, to pewnie grałby więcej - twierdzi Pierścionek.

Zawodnik z powodów dyscyplinarnych został w minioną niedzielę odesłany na trybuny, ale wrócił już do łask trenera. - Pewne rzeczy zostały wyolbrzymione. W zespole panuje dobra atmosfera. Ostatnie kolejki przypominały trochę poprzedni sezon. Wówczas po dobrym początku też przyszła zadyszka. Sztab trenerski i zawodnicy tworzą jedność. Cieszę się, że działacze mi ufają. Przed nami seria wyjazdowych gier. Ostatnie czego nam teraz potrzeba, to kłótnie i niesnaski - podkreśla szkoleniowiec Zagłębia.
autor: KP

Przeczytaj również